bezdzietne kobiety

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

 

U mnie jak zwykle trochę przejaskrawione, trochę burzliwie. Ale tak właśnie jest po mojemu. Jeśli tylko macie otwarte umysły, które ogranicza co najwyżej przymrużone oko to zapraszam do lektury. Wszystkie wymienione poniżej teksty są poniżej pasa. Ale i takie się zdarzają, każda z nas coś o tym wie, bezdzietne kobiety też. I pewnie każdej z nas zdarzyło się być po obu stronach tej niepisanej barykady. Zaparzcie sobie kawy i obróćmy to w żart, w końcu do wieczora jeszcze sporo godzin…

 

Nie za dobrze ci?

No wiesz, nie wypada tak gnić do południa. Życia nie masz? A praca? To takie nieodpowiedzialne. Marnujesz czas tylko, a ja nie wiem w co ręce włożyć.

 

Mnie nie stać na takie luksusy. Ja mam dzieci!

Chyba żartujesz!? Tyle kasy za buty i to takie na raz? W głowie ci się poprzewracało. Ale nic dziwnego, nic nie robisz to głupoty same do głowy przychodzą. Mnie nie stać na takie fanaberie, ja mam dom na głowie. Wiesz, a w sumie to nie wiesz, poważne rzeczy, pieluchy, papki-srapki, szczepionki.

 

Nie wiesz co to szczęście póki nie urodzisz.

Nie zaznałaś prawdziwego szczęścia bo tylko dziecko może je dać. Ta radość z poświęcenia, bezinteresownego oddania i rozdartego krocza. No czyste szczęście. A ty? Mylisz wysypianie się, czas dla siebie z książką i kieliszkiem wina oraz pełen portfel na własne zachcianki ze szczęściem. Bleh…

 

Złamałaś paznokieć? Ale mi nie przykro.

Twoje problemy są niczym raczej w porównaniu z moimi. Nie spałam od roku, mam zarzyganą koszulkę i ooooo Stasiek uważaj bo spadniesz! Co z tego, że po pracy lecisz na uczelnię a później na party i w sumie to też dawno nie spałaś. A i czasem zdarzy ci się coś zarzygać…

 

Jak urodzisz to zobaczysz…

Nie wiesz co to życie, po prostu. Dowiesz się jak urodzisz, zobaczysz jak to jest, dopiero ci się oczy otworzą… I milion innych podobnych gróźb, które same możecie sobie dopowiedzieć.

 

Nie masz prawa być zmęczona.

Tak między nami to masz, ale i tak nie osiągniesz mojego poziomu zmęczenia. Ja to dopiero ledwo patrzę na oczy, a wory po nimi? Mogłabym powódź zatamować kładąc się wiosną na łące.

 

Pani nas przepuści, my tylko na chwileczkę po recepteczkę. 

Godzinę później rozmasowujesz siniaka na tyłku po zderzeniu z wózkiem i zastanawiasz się jakie mikstury muszą być na tej recepcie skoro to tyle trwa. Ale na pocieszenie usłyszysz, że tobie pewnie się nigdzie nie spieszy. Nikt w domu na ciebie przecież nie czeka a poczekalnia w przychodni to pewnie twoje jedyne okno na świat, samotnico.

 

Nie chcesz dzieci? Musisz być na wskroś zła!

No nie ma. Nie ma innego wytłumaczenia na fakt, że nie planujesz zostać matką jak to, że jesteś zła. Zła kobieta z ciebie, bezuszna taka, egoistka. Tylko ja, ja, ja, pewnie powtarzasz sobie co dzień przed snem.

 

Nic dziwnego, że nikt cię nie chce

 

Bo kto by chciał kobietę, która nie ślini się na widok pulchnego bobasa. Która wzdryga się na widok (i zapach) kupy obcego dziecka w restauracji. To nieludzkie. Żaden mężczyzna nie zechce kobiety, która nie urodzi mu dzieci albo która nie jest pewna czy sprawdzi się w roli mamy odkąd skończyła 5 lat. To się wie! No chyba, że wracamy do punktu powyżej.

 

Nie martw się, jeszcze ci się uda

Mówiąc to oczywiście zakładam, że nie jesteś zadowolona z tego, jak żyjesz teraz i do pełni szczęścia brakuje ci dziecka oczywiście. Czyli żeby było dobrze musisz robić to co ja i narzekać tak jak ja. Musi być po równo, nikomu nie lepiej.

 

 
 
 

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UDOSTĘPNIJ GO ZNAJOMYM!

Może spodoba ci się

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

Dobry mąż to zła żona

Prezenty. Zastanów się, kogo chcesz uszczęśliwić.

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania

Niegrzeczne dzieci nie istnieją. Dorośli? Owszem…

Noszone dziecko, szczęśliwa rodzina. O chustach i nosidłach.

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

Ciąża to Kosmos! 30 najprawdziwszych prawd o kobiecym uniwersum.

Jestem mamą. Jestem super.

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

Mamo, jesteś najlepsza!

Co zrobić, by zniszczyć dziecku obecne i przyszłe święta?

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

Macierzyństwo to więzienie.

Jak zmniejszyć strach przed porodem? Przygotuj się na najważniejsze wydarzenie w Twoim życiu!

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Szkoła rodzenia. Wybierz najlepiej, a wiele zyskasz.

Biegnij, to może się przewrócisz!

Oto co Cię czeka, jeśli otworzysz się na dziecko

Ciąża i poród – podsumowanie najlepszych wpisów

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

A co jeśli mnie się nie spieszy…

Ciemno, ciemniej. Depresja w ciąży

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

Jedna jedyna sytuacja, kiedy Walentynki mają sens.

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

Dzieci-śmieci? Dlaczego kochamy a dajemy to, co najgorsze.

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

Czy istnieje najlepszy czas na dziecko?

Co należy spakować do porodu i na pobyt w szpitalu. Check lista do pobrania.

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Wyprawka. Dowiedz się na co zmarnowałam pieniądze.

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

Mój apel o szacunek dla maluszków.

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Jak na zawsze zniechęcić dziecko do lekarzy.

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

Wyprawka do żłobka i przedszkola + podpisywanie wyprawki

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czy sami siebie oszukujemy?

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

  • Głupie to, mam nadzieję, że jak najmniej kobiet mówimy innym kobietom takie bzdury!!!
    O paznokciach powiem tak, żal mi każdej kobiety, której się złamie choćby jeden bo ja tego nie znosze 🙂

  • Myślę, że tu nie chodzi o kobiety bezdzietne i te które dzieci już posiadają. Są po prostu takie osoby, którym się wydaje, że ich problemy są najważniejsze. To jest po prostu brak kultury osobistej. Dzieci nie mają tu nic do rzeczy.

  • Czy masz dzieci czy nie to nie unikniesz głupich pytań. I tak jak niżej napisała Anna, to nie zależy od posiadania potomstwa ale od osoby, która nie zna taktu i gada głupoty.

  • Ja nigdy z tych tekstów nie użyłam, ale moja była szefowa stoswała je w stosunku do mnie nagminnie. Padało „a jakie ty możesz mieć problemy?”, albo „zobaczysz co to jest prawdziwie życie jak Ci się dzieci urodzą”. Wnerwiało mnie to strasznie.

  • Sylwia Antkowicz

    Z wpychaniem się w kolejkę mam doświadczenie jedynie ze starszymi paniami. A wybacz, ale naprawdę nie rozumiem, gdzie się spieszy pani na emeryturze

    • Spieszy, nie spieszy. To zawsze nieuprzejme.

  • Bożena Jędral

    Każdy i w każdym wieku może usłyszeć głupie teksty od tych doświadczonych. Jednak uszczypliwe komentarze rzucają osoby zgorzkniałe i niecieszące się życiem.

    • Czasem myślę, że ci doświadczeni właśnie siedzą cicho 🙂 może to od rodzaju doświadczeń zależy? 🙂

  • Szczerze mówiąc, nadal denerwują mnie niektóre teksy „matek polek”, choć sama mam dziecko. Czasem by mogły ugryźć się w język i niż cokolwiek powiedzieć.

  • Ja osobiście nie spotkałam się z takimi tekstami ze strony chociażby moich znajomych, które mają już dzieci. Oczywiście, każdy sobie czasami lub ponarzekać, ale wydaje mi się, że szczęśliwa mama, która kocha swoje dziecko nie powinna robić z siebie męczennicy. Mam nadzieję, że kiedy zostanę już mamą, nie zmieni mi się punkt widzenia i nie zasiądę po drugiej stronie. Pozdrawiam ciepło. 🙂

    • Ponarzekać można, to normalne. Ale przykre jest to, że czasem ludzie swoje frustracje i nierozwikłane problemy przerzucają na innych w postaci krzywdzących docinek. Również pozdrawiam 🙂