mamo

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

 

Tak, jestem mamą. Tak, to nie tylko zwiększony stan w gospodarstwie domowym. Macierzyństwo to stan umysłu.

Ale… Nawet będąc mamom, są sytuacje, których nie zrozumiem nigdy. Są mamy, których zachowania nie rozumiem. I nie lubię.

 
 

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia? Zdecydowanie. Ale to, że zmieniasz miejsce nie oznacza, że z automatu czyścisz dysk z danymi. 

 
 

Będąc w ciąży obiecywałam sobie, że kiedy już urodzę i jakimś cudem zrzucę zbędne kilogramy (a jeśli nie to będę nadal udawać ciążę), będę wyrozumiała i uprzejma dla innych kobiet w ciąży. I faktycznie staram się ustąpić miejsca, przepuścić w kolejce, uśmiechnąć się. I mimo tego, że moje dziecko w kolejce się mocno niecierpliwi, a jej dziecko nawet nie wie, że w niej stoi, to robię to. Uzasadniać takiej konieczności nie będę. Zrobiła to doskonale Nicole Sochacki-Wójcicka na swoim fanpage Mamaginekolog. Odszukaj transmisję z 20 maja 2017. Wyczerpała temat. Polecam mocno!

 

Dziwi mnie niesamowicie, że niektóre kobiety godzinę po porodzie hejtują te, które w niej jeszcze są. Że one to się nie wpychały nawet kiedy źle się czuły. Że pracowały do ostatniego dnia a ciąża to nie choroba. I takie tam. Dziewczyny, serio? No kto jak kto, ale wy? Kobiety kobietom? To kto nam, do cholery, zostanie jak my siebie same wpuszczamy w maliny, dołujemy, wyśmiewamy, nie darzymy się zrozumieniem, szacunkiem?

 
 

 mamo ogarnij się

 
 

Z innej beczki…

Na pewno słyszałaś o kobiecie, która zmieniła dziecku pieluchę w zatłoczonym autobusie albo tramwaju. Albo na stole w restauracji? Ok, być może ta sytuacja ma drugie dno, ale ludzie! To nawet jest żenujące, że komukolwiek trzeba to tłumaczyć. Po takich akcjach to ja się nie dziwię, że powstaje coraz więcej miejsc z ograniczonym wstępem dla dzieci. A może nie powinni wpuszczać niektórych dorosłych? Nie przemawiają do mnie argumenty, że odparzenia, że brak warunków, że coś tam. Przecież jak gdzieś idziesz z maluchem to pewne rzeczy przewidujesz. Wiesz, że prędzej czy później zrobi kupę i że trzeba jakoś temat ogarnąć. Ale tak? Mam wrażenie, że tylko ja jestem zniesmaczona i oburzona.

 
 

Porównywanie

Każda mama wie, że ostatecznie to nie ma sensu, że każde dziecko ma własny rytm, temperament, wszystko. Nie do końca da się od tego uciec bo ukradkiem każda z nas próbuje się dowiedzieć, czy to co robi robi dobrze, i czy jej dziecko rozwija się prawidłowo. I to jest normalne. Ale przestaje być co najmniej normalne, kiedy w głowie tłuką ci się myśli, że cesarka to nie poród a  jeśli któraś z mam nie karmi piersią to pewnie z lenistwa. Albo z obawy o figurę.

A słyszałyście kiedyś żeby ojciec któregoś z tych dzieci urodzonych z pomocą skalpela albo na mm narzekał, że jego dziecko jest mniej szczęśliwe? Albo, że jego mama kocha je mniej i jest gorsza od tej która rodziła w bólach? Albo w ogóle żeby ktoś hejtował własną matkę bo ta, zamiast je urodzić jak natura chciała, nie zrobiła tego? Zrobiła natomiast to co wybrał dla nich lekarz by uratować zdrowie a czasem nawet życie? No kobiety!

 
 

mamo ogarnij się

 
 

Czasem opadają ręce

Wierzę natomiast, że to się tak nie skończy. Że przejrzymy na oczy i, my kobiety, zrozumiemy, że same dla siebie możemy być wspaniałym wsparciem. Bądźmy bardziej solidarne. Przecież każda z nas uważa, że kocha dziecko tak samo mocno. Najmocniej na świecie. Czy to nie wystarczy by grać do jednej bramki?

 
 
 
 

mamo ogarnij się

Może spodoba ci się

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

Czy istnieje najlepszy czas na dziecko?

Niegrzeczne dzieci nie istnieją. Dorośli? Owszem…

Mój apel o szacunek dla maluszków.

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

Oto co Cię czeka, jeśli otworzysz się na dziecko

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

Dobry mąż to zła żona

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

Co zrobić, by zniszczyć dziecku obecne i przyszłe święta?

Macierzyństwo to więzienie.

Jedna jedyna sytuacja, kiedy Walentynki mają sens.

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

Dzieci-śmieci? Dlaczego kochamy a dajemy to, co najgorsze.

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

Jestem mamą. Jestem super.

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

Biegnij, to może się przewrócisz!

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

Jak na zawsze zniechęcić dziecko do lekarzy.

A co jeśli mnie się nie spieszy…

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

Mamo, jesteś najlepsza!

Wyprawka do żłobka i przedszkola + podpisywanie wyprawki

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

Noszone dziecko, szczęśliwa rodzina. O chustach i nosidłach.

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czy sami siebie oszukujemy?

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

Ciemno, ciemniej. Depresja w ciąży

Prezenty. Zastanów się, kogo chcesz uszczęśliwić.

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

  • Bebe Talent

    Szczerze mówiąc nie uczestniczę w tych dyskusjach. Wiem, że dla mojego dziecka jestem najlepszą mamą i w ogóle nie reaguję na teksty, że już za długo jest kp. Będzie tak długo, aż obie uznamy, że wystarczy. I innym nic do tego.

    • To chyba najlepsze podejście. Same wiecie co dla was najlepsze.

    • A za długo to ile jest 😛 ? Przebijam w ciemno, że ja dłużej 😀

  • Chciałbym, żeby wśród kobiet było więcej solidarności. Tak po prostu, na różnych płaszczyznach, nie tylko w temacie macierzyństwa. Bo naprawdę, czasem kobieca zawiść zwala z nóg, niestety 🙁

    • No właśnie. Chciałabym to zmienić. Zaczynam od siebie 🙂

  • Bardzo fajnie, że poruszyłaś w swoim artykule ten temat, ponieważ często zdarza się, że kobiety zamiast się wspierać, wolą nawzajem uprzykrzać sobie życie. Tutaj nie ma lepszych i gorszych – sposób karmienia dziecka, jak i poród zależą od wielu czynników, dlatego nigdy nie oceniajmy drugiej osoby, bo tak naprawdę nie mamy pojęcia, dlaczego zrobiła tak a nie inaczej. Na temat drugiej osoby zawsze mamy wiedzę szczątkową, ponieważ nigdy nie siedzimy w jej głowie, w jej myślach i problemach, dlatego okażmy sobie więcej sympatii i zwykłej ludzkiej życzliwości, a jestem pewna, że wtedy wszystkim będzie żyło się dużo łatwiej 🙂

    • Zbyt wiele czynników składa się na czyjeś decyzje i postępowanie i nie jesteśmy w stanie ich poznać. A część z nich nawet nie zależy od nas. Dzięki!

  • Niestety zawiść ludzka nie zna granic. Ja nigdy nie zazdroszczę i zawsze cieszę się z tego co mam. Gdy mam nadwagę nie jestem uszczypliwa wobec grubych, gdy jestem biedna nie poniżam bogatych, gdy mam coś lepszego nie chwalę się tym. Ludzie uwielbiają uprzykszać innym życie może dlatego że ich to w jakimś stopniu dowartościowuje.

  • jak ja się cieszę, że jestem facetem.. U nas nie ma takiej zawiści.. jak jest problem, to damy sobie po razie, a następnie znowu na piwo:) hehe kobiety:)

    • No coś w tym jest. Jednak głupio mi tak się lać w sklepie albo parku przy dzieciach 😉

  • Nieźle! 🙂

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Tego nam właśnie brakuje, wsparcia i zrozumienia. Na swoim blogu dodałam kiedyś artykuł właśnie o ustępowaniu miejsca ciężarnym czy kolejką z pierwszeństwem dla inwalidów bądź ciężarnych. Wśród komentarzy zdarzały się kom kobiet, które pisały między innymi ,, .. że tym ciężarnym to już w ogóle w dupach się poprzewracało…”, ,, … zrobiła sobie bachora to niech teraz się męczy… ” itp. Masakra

    • Straszne. Aż trudno sobie wyobrazić, że ktoś naprawdę tak uważa.

  • O jejku, jakie cudowne zdjęcia!

    • Dzięki 🙂 potrafię dobrze szukać 🙂

  • Niestety kilkukrotnie byłam świadkiem, jak laska zmieniała pieluchę z kupą dzieciakowi publicznie. Nie rozumiem tego – przecież karmiąc regularnie, chyba można się też spodziewać regularnej kupy i w odpowiednim czasie znaleźć się chociaż w pobliżu miejsca, w którym można to zrobić w cywilizowanych warunkach. Komfort dla dziecka, matki i wszystkich dookoła.

    • Dokładnie. Nawet jak się zdarzy poza planem, a może, to jakoś też mnie nie przekonuje.

  • Wpuszczanie w kolejce kobiet w ciąży wyssałam z mlekiem matki :), tzn. taki nawyk przy niej sobie wyrobiłam. Przykre jest, gdy osoby stojące za mną w kolejce, głośno to krytykują. Wierzę, że takich zachowań będzie coraz mniej.

    • Mam nadzieję. Faktycznie, zauważyłam, ze jest coś takiego jak kolejkowy hejt.

  • Paulina R-w

    też tego nienawidzę pisałam dziś w podobnej konwencji u siebie. Jako pierwiastka nie miałam pojęcia jak to wszystko wygląda. wiedziłaam, ze pochodzimy z narodu, ze wszyscy wszystko wiedzą i na wszytskim się znają i uwielbiają hejtować…ale w snach najgorszych nie sądziłam, że matka matce, kobieta-kobiecie takie rzeczy może robić, pisać…

    • No przykre to. Dlatego się skarżę z nadzieją, że coś wskóram 🙂

  • obecnie 31 miesiąc, poprzednio 3,5 roku. Aż dzieć sam się odstawił 🙂

  • Piękne słowa… Choć to jak kobiet traktują kobiety to ręce opadają.. jestem w ciąży po raz trzeci i okropne jest jak przyszłe i przeszłe mamy starają się tego nie widziec 🙁

    • A tak 🙂 To tak zwana ślepota kolejkowa 😉

  • Anna Malik

    Jestem osobą, która nie przejmuję się opinią innych (zwłaszcza tą negatywną). Każdy z nas ma swój rozum i powinien go słuchać. Będąc na różnych forach i czytając artykuły i literaturę fachową (z moich dziedzin), zauważyłam że ludzie uwielbiają udzielać rad. Nawet wtedy, gdy nie mają o czymś zielonego pojęcia. Nie zdają sobie sprawy, że mogą komuś zrobić tym krzywdę. Dlatego przyjmuję opinie innych, ale się nią nie sugeruję. Sugeruje się za to własnym doświadczeniem i wypowiedziami fachowców z danej dziedziny.

    • Bardzo zdrowe podejście. Wysłuchać, odsiać, przyjąć tylko to co dla nas dobre.

  • Nie wiem dlaczego tak jest, ale kobiety bywają mniej tolerancyjne, bardziej klotliwe i generalnie robią sobie nawzajem.pod górkę. Po co?

  • Świetny tekst! Oby takich więcej, to może bardziej będziemy się wspierać? Bardzo bym chciała, by kobiety nie były kobietom wilkami, ale wsparciem i inspiracją.

    • Tak właśnie mi się zamarzyło…

  • Świetny tekst, mądre przesłanie, jako kobiety powinniśmy się mocniej wspierać, rozumieć jedna druga, choć niekoniecznie podążać tą samą ścieżką. 🙂
    Bookendorfina

  • Sylwia Antkowicz

    Mnie w ciąży tylko,parę razy istapiono miejsca, teraz z dzieckiem jak jezdze autobusem to tez niechętnie. Nauczylam sie sama prosic (żądać – jak zajęte jest miejsce dla matki z dzieckiem) miejsca i chyba cofając sie do ciąży i tak bym robila -nie czekac, tylko wymagać, bo chociazby miejsce siedzace w autobusie mi sie nalezy.
    karmienie piersią poruszylas w niewielkim stopniu, ale ja moze zostane zjechana natomiast uwazam, ze skoro decydujemy sie na dziecko to powinnismy byc gotowi zapewnić mu jak najlepsze zdrowie. A kp jest zdrowsze niż mm. Dlatego o ile rozumiem powody jak choroba matki, czy nawet wstręt do karmienia tak argumentu typu „dziecko caly dzien nie dawali mi spokój, nie mialam jak ugotować obiadu” nie są dla mnie wystarczającym powodem by przejść na mm. Ale tu juz tez potrzebne jest wsparcie ojca dziecka, by powiedział, ze nie potrzebuje tego obiadu, albo go sam ugotowal. Wiec piszesz ze nikt nie krytykuje ojca -to ja krytykuje tych, przez których matki karmić przestaly, bo facet wymagal obiadu, albo przebakiwal ze przez kp nie będzie zbliżeń między nimi.

    • Ciekawe spostrzeżenie. Nagana takim facetom zdecydowanie się należy.

  • Mądry tekst, ważne wnioski! Też nie rozumiem tej zaciętości kobiet….w stosunku do innych kobiet, oceniania bez znajomości faktów. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni.