1 urodziny bloga i blogometamorfoza

1 urodziny Mynio czyli rok pełen pasji i #blogometamorfoza w tle

 

    siedzę i ryczę… a może to wino

Dziś mija dokładnie rok od opublikowania pierwszego wpisu. 18 listopad 2016 to była przypadkowa data. Dlaczego? Bo odkąd jestem mamą planowanie, robienie czegoś na czas (ba! z wyprzedzeniem) to najczęściej nieosiągalne marzenie. Znasz to co? Nic straconego, lubię się uczyć.

Ale wzruszam się kiedy wracam do tego dnia. 18 listopad 2016 to dzień w którym opublikowałam pierwszy post, do tego o wielkim przyjacielu, który odszedł. Ale nie tylko. To dzień, w którym najprawdopodobniej po raz pierwszy w życiu zrobiłam coś tylko dla siebie, spełniłam swoje marzenie. To dziwne uczucie słuchać siebie jeśli nigdy się tego nie robiło. To smutne, ile trzeba przeżyć żeby pomyśleć o sobie jak o kimś… ważnym. Ale to wspaniałe być ważną dla siebie. W końcu.

I pewnie to nie zaskoczenie ale moja inspiracja to moja córka. Chcę jej dać to co najlepsze. Dam jej siebie.

 
 

pasja to harówa

A jakże! Lubię narzekać, tym bardziej, że przez ostatni rok nauczyłam się więcej niż w ciągu 5 lat wstecz. Kursy, webinary i szkolenia są jednak niczym kiedy kończysz jakieś zadanie i czujesz, że nauczyłaś się siebie. Czego się dowiedziałam? Że jeśli mi na czymś zależy to tylko ja mogę o to zawalczyć. Że jestem fajna i to co robię, robię dobrze. Miłe uczucie. I wiesz co jeszcze jest fajne? Że czasem inni doceniają to co robisz. Albo stoją obok nie wiedząc w zasadzie o co Ci chodzi. Ale stoją.

 
 
1 urodziny Mynio i blogometamorfoza
 
 

prowadzę blog

Potrafię to napisać ale jeszcze nie powiedzieć. Planuję to zmienić. Bo chcę.

Od początku chciałam być na swoim blogu najlepsza i robić to tak dobrze jak tylko się da. I choć wyznaję zasadę, że lepsze jest zrobione niż idealne, to w głębi serca chcę żeby było pięknie. Lubię dopieszczać. Tak okazuję miłość. A blog to moje dziecko. W końcu w zrobieniu go pomagał mi mąż.

 
 

zatem kim jest Magda?

W tej sytuacji wypadałoby mianować ją chrzestną. Nie wiesz o co chodzi? Już wyjaśniam. Magda z bloga dopracowani.pl zjawiła się znienacka, dokładnie w momencie kiedy stwierdziłam, że Mynio jest spoko i jest moim oczkiem w głowie ale konieczna jest zmiana. To nie było to, czyli randka z przystojniakiem, który dłubie w nosie. No coś nie pasowało.

Magda i jej projekt blogometamorfoza spały mi z nieba. To darmowy projekt skierowany do blogerek, który zakłada rewolucję. Tak, tak. Magda wywróciła kilka rzeczy do góry nogami. Choć teoretycznie blogometamorfoza polega na wprowadzeniu zmian na blogu w obszarze kolorystyki, formatowania, zdjęć, typografii i układzie to powiedzmy sobie szczerze, praktycznie zmieniła się jakość mojego blogowania. Mam przynajmniej taką nadzieję.

Tak, spaliłam się na “dzień dobry”. No bo ja nie wiem jak to jest. Jak Ci zależy to cały świat upiera się, że właśnie nie, nie dostaniesz tego i koniec. I tak było w przypadku blogometamorfozy. Życie bywa przewrotne, ludzie nieprzewidywalni a ja… uparta.

Nie dałam za wygraną. Magda mi wybaczyła i oto ponad miesiąc po terminie jestem i chwalę się, że mi się udało.

 
 
1 urodziny Mynio i blogometamorfoza
 
 

a co się zmieniło?

W zasadzie całkiem sporo. Po pierwsze kolory. Brudny róż był moim pierwszym skojarzeniem i zakładam, że większość o różu myśli kiedy w grę wchodzą dzieci, macierzyństwo i parenting w ogóle. A wiecie czego zawsze uczyła mnie mama? Że bycie jak inni wcale nie jest fajne a moda jest spoko ale nie wtedy kiedy się nią kieruję, a kiedy biorę z niej tylko odrobinę tego co mi odpowiada. I tak właśnie odkryłam, że kocham ciemną zieleń. Od lat wielbię ten kolor i aż dziw, że dopiero teraz tym kolorem właśnie uzupełniam swoje wywody na blogu.

Zresztą, co będę pisać. Wskakuj na Mynio i zobacz sama. Mnie się podoba choć uprzedzam, że wiele poprawek jeszcze przede mną.

 
 
A tutaj masz kilka zdjęć z czasów zamierzchłych:

Nie było źle, ale dobrze też nie. A teraz koniecznie zajrzyj TUTAJ i porównaj Mynio po metamorfozie.

 
 

czujesz, że chcesz coś zmienić ale nie wiesz jak? 

Nic straconego. Być może i Tobie na pomoc przyjdzie Magda więc zerknij TUTAJ i dowiedz się więcej. Powodzenia!

 
 

co dalej?

A dalej to kolejne zmiany na lepsze. Chcę raz jeszcze wrócić do materiałów, które przygotowała Magda z dopracowani.pl i upewnić się, że na prawdę zrobiłam wszystko co wskazała. Poza tym, przede mną kolejne kursy. To niesamowite uczucie inwestować w siebie. I wcale nie trzeba mieć nowej pary butów żeby zyskać, wzbogacić się o umiejętności i robić to co się kocha. Jeśli na dodatek masz przy sobie kogoś kto to rozumie i klepie po plecach kiedy narzekasz na nadmiar wszystkiego, jesteś w dobrym miejscu.

 
 
1 urodziny bloga i blogometamorfoza
 
 

czego sobie życzę?

Trwania w swojej pasji i umiejętnego godzenia tego co moje z tym co innych i dla innych. Pomimo wszystko. Życzę sobie żeby misja Mynio się spełniała w każdy jednym wpisie. Chcę spotkać się tu z Tobą za rok i napisać Ci, że fajnie, że jesteś. I, że mam nadzieję, że wiesz, że jesteś ważna. Przede wszystkim dla siebie samej.

 

Ściskam

1 urodziny Mynio i blogometamorfoza

 

 

 

 

 

Mama, socjolog, blogerka. Niepoprawna optymistka.
Cierpliwie łączę obowiązki z pasjami, odkrywam uroki wyzwań ambitnej mamy z prawdziwym i codziennym macierzyństwem. Książkoholiczka kochająca dobre jedzenie i nietolerująca ściemy. Pasjonatka urokliwych miejsc i ładnych rzeczy. Znajdziesz mnie tutaj

Może spodoba ci się

Przyjęcie urodzinowe z motywem Świnki Peppy. Inspiracje.

Dinovember czyli odczarowujemy listopad

Ach, te postanowienia… Ze mną Ci się uda!

Miłość nie wybiera, pokaż blogera! Share Week 2017

Zdrowe słodycze do kalendarza adwentowego – przepisy polskich blogerek

3 sprzęty bez których byłabym fatalną matką!

Sprawdzone i łatwe przepisy na imprezę w domu – moje hity!

Zaplanuj szczęście czyli najpiękniejsze plannery na 2018 rok

Jak ogarnąć nieogarnięte? O zarządzaniu czasem dla kobiet

Przyjęcie urodzinowe dla dziecka. Sprawdź o czym warto pamiętać by było spełnieniem marzeń.

Blogowanie. Co dało mi podążanie za własnymi marzeniami?