Szczerość

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

Tak mi się dzisiaj wzięło na rozważania od serca. No więc siedzę i myślę. Tak, czasem siedzę też w ciągu dnia, tak mam zajebiście. Aktualnie zastanawiam się nad szczerością. Czym jest, jak się ma do rzeczywistości, gdzie leży jej granica? Jak to z nią jest wśród najbliższych a jak wśród obcych nam osób? Czy szczerość jest wadą czy zaletą? Czy anonimowość szczerości pomaga? I w końcu, czy szczerość popłaca?   No dobra, a co to jest? ...
Bałagan

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

  A w nosie już mam te wszystkie teksty w rodzaju: „ Jak dziecko szczęśliwe to brudne” „ Bałagan oznacza dobrą zabawę” itp.   A ja się pytam czyją zabawę? I dlaczego tylko jedna strona w tym układzie może być szczęśliwa? Mnie wcale szczęścia nie daje bałagan. Ja lubię porządek. Lubię jak jest przestronnie, a każda rzecz w domu odłożona na właściwe sobie miejsce zapewnia prawidłowe ciśnienie krwi w moich żyłach. Tak już mam, że ...
dziecko

Mój apel o szacunek dla maluszków.

W naszej krótkiej, jak do tej pory, historii rodzicielskiej zdarzyło nam się pędzić do lekarza w wielkim strachu dwa razy. Zdarzyło się, że bez powodu, ale zdarzyło się też, że powód był i to całkiem słuszny. Kiedy Ami miała około 11 miesięcy, w obcym mieście byłam zmuszona udać się z nią na izbę przyjęć. Byłam gotowa na pewną formę pretensji pod moim adresem (biorąc pod uwagę najrozmaitsze historie) więc jakoś obleciały mnie pytania „no jak ...

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

    -Jak masz na imię? -Nie.   Tak od pół roku wygląda jedna z konwersacji pomiędzy moją córką a jej babcią i pozostałymi domownikami. Po pewnym czasie zaczęłam się zastanawiać czy Ami wie, jak ma na imię, bo kiedy się do niej zwracam personalnie zawsze bezbłędnie reaguje. I nagle mnie olśniło. Zdałam sobie sprawę że częściej mówimy do niej „nie”, niż zwracamy się po imieniu. Moje maleństwo. Przyszedł czas, bym sama siebie ...
Święty Mikołaj

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Nim urodziła się Ami wyobrażałam sobie różne życiowe sytuacje. W tym święta, okazje do rodzinnych spotkań. Zwykle miałam wtedy na myśli zabawę, frajdę, śmiech i górę prezentów, był też Święty Mikołaj. No dobra… syf, brudne gary i plamy na kanapie też. Ale zawsze wiedziałam, że chcę świętować w gronie najbliższej rodziny, przyjaciół i choć łatwo przesadzić i zajechać się przy tych garach, to i dalszych znajomych fajnie jest ugościć. Nasze ...
Tosia Mynio blog owczarek niemiecki śmierć pupila pies

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

  Tosia, nasz pies. Choć się z tym liczyliśmy, nikt z nas nie chciał w to wierzyć. To było ostatnie papa Ami.   Tosia była z nami praktycznie od początku naszego związku z Adamem. Przyprowadził ją jakiś facet pytając czy to nasz pies, a jak nie, to czy go chcemy. Była chuda, smutna. Znaleziona gdzieś w lesie w środku srogiej, jak na nasz klimat, zimy. I tak została. Była z nami wiele lat. Aż do teraz. Wszystko zaczęło się jakieś ...