ciąża i poród

Ciąża i poród – podsumowanie najlepszych wpisów

 

Ostatnio wzięłam się trochę za aktualizację kategorii na blogu i odrobinę inaczej przyporządkowuję wpisy, aktualizuję je. Przy okazji nachodzą mnie nowe pomysły i inspiracje. Dziś wzięłam pod lupę kategorię CIĄŻA. Czego dotyczą wpisy się tam znajdujące tłumaczyć nie muszę. Dodam tylko, że obok spraw stricte ciążowych znajdziesz też kilka postów dotyczących porodu, wyprawki i tym podobnych.

Zaczęłam wyliczać w myślach, że w ostatnim czasie całkiem sporo dookoła kobiet jest obecnie w ciąży. A to Facebook mi podpowiada, a to Instagram. Gdzie się nie obejrzę, tam brzuszki. Cudownie!
W związku z tym, wszystkie posty okołociążowe zebrałam do kupy. Tak, jak tylko urodzisz, słowo „kupa” będzie mogło być wykrzykiwane z ambony a na tobie nie zrobi to najmniejszego wrażenia.
 

Dla tych wszystkich, które noszą pod sercem dzidziusia – ten wpis jest dla was!

 
 

I co w związku z tym…

Żyje sobie kobietka żyje. I co? Ogólnie ma się super, ludzie wokół niej też mają się super i żyją po swojemu. Aż tu zza rogu wyskakuje taka, która

uważa, że nie bardzo masz prawo sądzić, że twoje życie jest super ani też nie daje ci prawa do narzekania. Logicznie nie?
Teksty tej dzieciatej znawczyni świata uczuć i zmysłów tych, co to marnują życie na siebie!, zostały zaklasyfikowane do tekstów, których nienawidzą bezdzietne kobiety. Czyli ja. Stara ja, bo teraz to przerabiam chamskie odzywki kierowane do matek, które jak zwierzę w nieznanym środowisku puściło w obieg hormon niepewności i co niektórzy nie mogą obok tego przejść obojętnie.

 
 

Do czasu

No i zaczynamy od mojego pierwszego ciążowego spostrzeżenia, jakie dopadło mnie kiedy na teście pojawiły się dwie kreseczki, że ciąża to… Kosmos! Tak, to zdecydowanie oburzające porównanie, ale przed oczami miałam cały czas obraz siebie jako Ellen Ripley w Obcy 3. I że to, co dzieje się właśnie we mnie jest nieodwracalne, a zakończenie obecnego stanu będzie wyjątkowo drastyczne.

No więc zaczęłam zastanawiać się, choć ten wyjątkowy stan zawsze brałam pod uwagę na swojej życiowej drodze, czy aby na pewno istnieje idealny czas na dziecko. I czy to właśnie ten moment. Jeśli choć raz w życiu przeszło ci przez myśl, że lepiej jest nie myśleć albo myśleć mniej niż to właśnie robisz, to wiesz co czułam. Zaczęło robić się ciemno, a depresja poporodowa totalnie straciła na znaczeniu bo zaczęła się na dużo wcześniej nim zdążyłam urodzić. Depresja w ciąży. Nawet jeśli nie przeszło ci to przez myśl, przeczytaj. Tak na wszelki wypadek. Albo pokaż komuś, kto trwa przy tobie w tym szczególnym czasie. W czasie twojej ciąży.

 
 

Zakupy 

Ale co by nie było, zakupów trudno sobie odmówić. Szczególnie, kiedy dopada cię wicie gniazda. No ja wiłam od rana do nocy, łącznie z czyszczeniem materacy, haftowaniem pościeli (nie, nie dla dziecka. Postanowiłam wyhaftować imiona ewentualnie chcących nocować u nas gości. Zgadzam się obłęd…) i wyparzaniem wszystkiego. Na wicie gniazda składa się również robienie zakupów. Jako, że to doświadczenia matczyne nie stały nawet obok mnie, zdarzyło mi się kupić kilka gadżetów, którym przydać się nie udało. Sprawdź koniecznie, na co zmarnowałam pieniądze szykując wyprawkę dla dziecka.

 
 

W ciąży czas szybko leci…

Zbliżała się późna jesień i stwierdziłam, że o dzieciach to ja za bardzo nie wiem nic. Czas na szkołę rodzenia. Miałam nadzieję, że dowiem się chociaż jak to jest trzymać bobasa, bo nawet takich doświadczeń nie miałam. Nie żałuję, dobrze wybrałam. Rozjaśniło w głowie, poprawiło samopoczucie.

Oczywiście dowiedziałam się co nie co o sposobach na trzymanie dziecka, a nawet noszenie, ale co najważniejsze, zaczęłam świadomie myśleć o porodzie. Przestałam wyobrażać sobie, że stoję zastraszona, bezsilna i malutka z boku a ktoś każe, dyktuje, upokarza. Tylko takie wizje porodu, poparte mocno zasłyszanym historiom, miałam do tamtej pory.

 
 

I wiesz co?

Udało mi się zrobić to tak jak chciałam. Pomijam fizjologię, bo w tak ekstremalnych sytuacjach zdarzyć się może wszystko i nie zawsze jest to zależne od nas. Mam tu na myśli raczej bycie w tym, bycie świadomą tego co się dzieje, w miarę możliwości bycie decyzyjną. Zaplanowałam to. Praktycznie całą drugą połowę ciąży przeznaczyłam na zaplanowanie porodu. To, co zaplanować mogłam. Ale to wystarczyło, by zmniejszyć strach przed porodem.

A jak to zrobiłam? Nie będę się powtarzać. Zajrzyj w odpowiednio podlinkowane miejsce.
A na sam koniec mam dla ciebie jeszcze wyjątkowo praktyczny zbiór wskazówek, co należy spakować na poród. W poście znajdziesz również check listę. To dokument pdf, który bez problemu możesz pobrać sobie zupełnie za darmo. To maksymalnie ułatwi ci zadanie.

 
 

Kochana!
Jestem z tobą. Ty bądź ze mną.
Z całego serca życzę ci powodzenia!

 
 
 
 
 
ciąża i poród

Może spodoba ci się

Głaskanie barana, gapienie się w Księżyc i siedzenie tyłem czyli przesądy i zabobony w ciąży

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Jak zmniejszyć strach przed porodem? Przygotuj się na najważniejsze wydarzenie w Twoim życiu!

Wyprawka. Dowiedz się na co zmarnowałam pieniądze.

Czy istnieje najlepszy czas na dziecko?

Ciemno, ciemniej. Depresja w ciąży

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Szkoła rodzenia. Wybierz najlepiej, a wiele zyskasz.

Ciąża to Kosmos! 30 najprawdziwszych prawd o kobiecym uniwersum.

Co należy spakować do porodu i na pobyt w szpitalu. Check lista do pobrania.

Aplikacje pomocne w (nie)planowaniu ciąży na iOS i Android

  • Karolina Borycka

    Ja też kupiłam kilka rzeczy, których nie wykorzystałam przy pierwszym synku, ale zachowałam sobie je i zdarza mi się użyć je teraz.

  • Karolina Bareja

    ja również mam reczy które leżą nieuzywane , co do porodu to nie dałam sie upokarzać a robiły to, partner miał ochote wiązanki posyłać , ale na szczescie podczas skurczów porodowych to ja klnełam w ich strone , gdyby nie chamskie teksty w moja strone napewno nie rzucałabym kur.. w ich strone

  • Onie ciąże to był dla mnie piękny czas <3

  • Ja pierwszą połowę ciąży musiałam leżeć – a druga połowa przypadłą na zimę więc bałam się wychodzić 🙂 Również zaplanowałam poród, byłam świadoma własnego ciała, wiedziałam co się dzieje na każdym etapie porodu – chodziłam do szkoły rodzenia. Dzięki temu poród był dla mnie niesamowitym przeżyciem który bardzo pozytywnie wspominam.

    • Cudownie. Poza tym leżeniem 🙂 Każdej mamie życzę podobnych wspomnień z porodu.

  • Obie moje ciąże wspominam kiepsko. To był czas kiedy marzyłam o tym by jak najszybciej urodzić i zapomnieć o tych 9 miesiącach

    • Przyznaje, przedziwny to czas.

  • Jestem z Tobą <3

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Super spis 🙂 ciąża to taki cudowny czas, synek ma 8 miesięcy a ja już chciałabym znowu to przeżyć, jednak jeszcze poczekamy 🙂

    • Też trochę chcę ale się boję 😉

  • Są cudowne wspomnienia, każda mama to wie

  • Piękny artykuł. Bardzo dużo przydatnej wiedzy.

  • Justyna

    Żaluję, że nie zaczęlam blogować będąc w ciązy. mialabym niesamowitą pamiątkę. To po pierwsze. Po drugie miałam wiele fajnych przemyśleń, spostrzeżeń i uwag, co do samej ciąży i macierzyństwa.

    • A tak, dużo się w głowie dzieje 😉

  • Czary Marty

    Ciaze wspominam super. To piekny czas i leci zbyt szybko;)

  • Magdalena S.

    Okres ciąży i narodzin dzieciątka to niesamowite przeżycie i piękne wspomnienia które pozostają na całe życie. Wiadomo sam moment porodu nie każda z nas wspomina idealnie gdyż nie zawsze wszystko idzie tak, jak byśmy chciały 🙂

  • Przekazuję przyjaciółce całość <3

  • OMG.
    Piszesz super, ale faktycznie, ciąża to kosmos.
    Oby instynkt macierzyński odezwał się u mnie jak najpóźniej. 😛

    • U mnie dopiero po porodzie więc dobrze, że nie czekałam aż spadnie z nieba ;P

  • Ja póki co w ciąży nie jestem i na razie nie planuję, ale zapiszę sobie Twojego bloga i w razie czego, sobie Twoje posty poczytam 😀

    • Na szczęście wiele tematów się nie dezaktualizuje 🙂

      • Dokładnie 🙂

  • Nie mam zbyt dużo doświadczenia w temacie ciąży, ale pomimo tego twój wpis czytało mi się bardzo dobrze! Wiedza, która na pewno jeszcze nie raz mi się przyda. Pozdrawiam!

  • Mega że oswajasz temat ciąży i to w taki wyluzowany, ludzki sposób!