Mynio mama i dziecko przytulają się

Czy Twoje dziecko może być… kimś?

 
Założę się, że plany co do przyszłości Twojego dziecka przeszły Ci przez myśl kiedy nawet nie byłaś jeszcze w ciąży. Przyznaj się. Ale spokojnie, to nic złego. Zapewne kontynuowałaś to wyobrażenie oczekując narodzin dziecka, a kiedy wybierałaś imię, zestawiałaś je w myślach z określonym stanowiskiem albo tytułem. Ale.

 
 

wspieranie to połowa sukcesu

Nikt z nas nie wie, jakie zainteresowania rozwiną się w dziecku, co ono pokocha i w jakim kierunku pójdzie. Oczywiście, można tym pokierować delikatnie nakierowując pociechę jednocześnie szanując wolę dziecka i jego naturalne predyspozycje. Bo pasja to miłość a nie męczarnia.

Wozimy zatem nasze dzieci na zajęcia, zastawiamy gadżetami, wkładamy siłę, czas i pieniądze w nadziei, że dziecko po kilku tygodniach nie zmieni zdania. Ale zmienia i zmieniać będzie. I dobrze.

 
 
Mynio mama i dziecko przytulają się
 
 

druga połowa to przyzwolenie na decyzyjność dziecka

Co jednak z tego co powyżej, jeśli w nosie mamy zdanie dziecka. Dosłownie. Bo co innego przeczytać z dzieckiem bajkę o dinozaurach by dać mu szansę na poznanie tematu i być może zainteresowanie się nim lub nie, a co innego definitywnie żądać albo zabraniać. I nie traktujemy dziecka jak człowieka a jak poddanego i ubezwłasnowolnionego niewolnika. Mocne co? Takie jest.

Ale jest coś pięknego. Pomyśl jak to dobrze móc zmienić zdanie, kiedy szuka się tego co się lubi i kiedy najbliżsi nam na to pozwalają. To wspaniałe, że dziecko może odkrywać siebie czując wsparcie i pozwolenie kontynuacji swoich poszukiwań. Jak to dobrze móc czegoś nie chcieć.

 
 
Mynio mama i dziecko przytulają się
 
 

dialog tygodnia

Słowem wstępu powiem Ci, że Ami uwielbia Toma Holownika. To bajka o samochodach, maszynach budowlanych, myjni i warsztacie. Ami od tygodnia jest Tomem Holonikiem (ta nazwa to w zasadzie cytat), ja jestem Mama Tom a tata Duży Tom. Nasz dom to garaż itd. Mam ochotę podciąć sobie żyły kiedy po raz setny w ciągu godziny słyszę “Mamo, ja nie Ami, ja Tom Holonik”. Ale nic, staram się jak mogę. Moja córka chce być Tomem Holonikiem to nim będzie. No nie znalazłam póki co lepszego sposobu wyrażania siebie i beztroski dzieciństwa jednocześnie. No i poszłyśmy na spacer…

 

 

pani: O jaka ładna dziewczynka!

Ami: Ja nie cinka, ja Tom Holonik

P: Co? ja nie wiem. Ty jesteś dziewczynką.

A: Ja nie cinka, ja Tom Holonik

P: Nie możesz być Tom, jesteś piękna i jesteś dziewczynką.

A: Ja nie cinka, ja Tom Holonik

P: Nosisz sukienki i możesz być tylko dziewczynką bo jesteś piękna.

 
 
Postanowiłam uratować sytuację i pół żartem wtrącam, że Ami może być kim tylko zechce szczególnie, że świetnie się bawi i nie widzę powodu by nie miała tego robić skoro nikogo tym nie krzywdzi. I wiesz co usłyszałam? Że jak mogę ją tak uczyć, na pewno jej tak zostanie i a ja zmarnuje dziecko.

No świetnie.

 
 

 
 

To była tylko zabawa, dziecięca beztroska frajda. I co? Skończyło się kłótnią niespełna 3-letniego malucha z panią, której być może nigdy więcej nie zobaczy. Panią, która powiedziała dziecku, że może być jedynie kimś kim widzą ją inni. Że może być kimś na kogo “wygląda” i że to wygląd wyznacza drogę naszego życia. Smutne co?

 

Chwila ciszy, wzięłam głęboki oddech i na uboczu już wyjaśniłam córce, że może być kim tylko zechce i ani to, że jest dziewczynką (czy chłopcem, bez różnicy), ani to jak wygląda nie ma żadnego wpływy na to kim może być w życiu.

I tego się trzymam. Moje dziecko może być kim chce.

 
 

 
 

Mama, socjolog, blogerka. Niepoprawna optymistka.
Cierpliwie łączę obowiązki z pasjami, odkrywam uroki wyzwań ambitnej mamy z prawdziwym i codziennym macierzyństwem. Książkoholiczka kochająca dobre jedzenie i nietolerująca ściemy. Pasjonatka urokliwych miejsc i ładnych rzeczy.

Może spodoba ci się

Zdziwisz się, jaka muzyka oczaruje Twoje dziecko

Dzieci – śmieci?

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Biegnij, to może się przewrócisz!

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

Mamo, jesteś najlepsza!

Głupi nie wie, że jest głupi

Co się stało, kiedy zrozumiałam, że jestem mamą?

Ciemno, ciemniej. Dzieci w piekle depresji

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS) – jak możesz uratować swoje dziecko

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Rodzicielstwo zaczyna się od rodziców

Co zrobić żeby 500+ nigdy się nie skończyło

Najlepsze książki – poradniki dla rodziców przyszłych przedszkolaków

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

Mój apel o szacunek dla maluszków.

Zdrowe słodycze do kalendarza adwentowego – przepisy polskich blogerek

#6 Najlepsze książki dla dzieci rozpoczynających przygodę z przedszkolem

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

Jak zrobić trafiony prezent, który ucieszy? Poznaj tajemnicę obdarowywania

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Wyprawka do żłobka i przedszkola + podpisywanie wyprawki

A co jeśli mnie się nie spieszy…

Zabobony i przesądy, które pomagają zajść w ciążę

Niegrzeczne dzieci nie istnieją. Dorośli? Owszem…

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

Czy istnieje sposób na spokojne dziecko? Ja już go znam

Jak zniechęcić dziecko do lekarzy

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Wyprawka. Dowiedz się na co zmarnowałam pieniądze.

Nadać imię szczęściu. O największym błędzie jaki popełniłam w ciąży

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

13 sekretów, które zdradzę Ci o sobie

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Jak stworzyć szczęśliwego człowieka?

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

Szydełkowe inspiracje na Boże Narodzenie

Macierzyństwo to więzienie.

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

Niesamowite fakty i mity na temat noszenia dziecka

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

Monitor oddechu – dla kogo, po co i czy warto?

Jestem mamą. Jestem super.

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

Klucz do szczęścia

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czyli jak skutecznie oszukiwać siebie

Co zrobić, by zniszczyć dziecku obecne i przyszłe święta?

Noszone dziecko, szczęśliwa rodzina. O chustach i nosidłach.

  • Marlena Hryciuk

    Nikomu nic do tego, jakie jest dziecko i kim chce być. Może to jakaś zabawa, a może zapędy na niezłą dziewczynę – mechaniczkę (nie wiem czy jest taki żeński odpowiednik zawodu mechanika? 🙂 ).

    • O tak, mechaniczka to póki co jeden z wiodących typów 🙂

  • Katarzyna Hartung

    Ja czasem myślę kim Julcio zostanie kiedy będzie dorosły.

    • Dziękuję. U córki chyba wiele się jeszcze zmieni ale na dzień dzisiejszy udaje lawetę 0_0 więc niech sobie nią będzie hihi 🙂

  • I taka postawa jest najlepsza 🙂 Też nie mam zamiaru wybierać dzieciom kim mają być 🙂

  • Anna Kozakiewicz

    Madre słowa

  • Grafy w podróży

    Musisz być kimś – to najgorsze co możemy podarować swojemu dziecku. Nawet zwrot musisz być szczęśliwy mnie nie przekonuje, sam pamiętam jak bardzo na siłę chciałem być nieszczęśliwy, bo to fajnie, na przekór światu, w ramach buntu i tym podobne rzeczy. Każdy drogę wybiera sam, można tylko podpowiadać.

    • Dobry przykład, smutny ale prawdziwy. Mnie wmawiano, że jestem zła zamiast powiedzieć, że czuję złość. Długo walczyłam o zmianę.

  • Tez czasami zastanawiam sie jaka droge wybierze Rozala. Ale nie w glowie mi zabraniac jej lub narzucac, z wlasnego dzieciecego dowiadczenia wiem jak to sie konczy…

  • Moje dziecko już jest kimś! I każdy z nas – kiedy będziemy mieć tego świadomość łatwiej będzie nam wspierać swoje dzieci.

  • Zgadzam się w 100%. Ja mam w domu 9 latkę i już mniej więcej 10 razy zmieniała plany na swą przyszłość… ale to tylko dziecko więc ma prawo bawić się i marzyć :-). Teraz wielką miłością darzy konie i chce kiedyś mieć swoją stajnię… wszystko jest możliwe… nie obiecam jej że napewno ale co tydzień zawożę na jazdy 🙂

  • Moja córka ma 9 lat, przez kilka lat pragnęła być fryzjerką. Teraz jej plany na przyszłość poszły w stronę projektowania mody. Cokolwiek zrobi ze swoim życiem będę ją wspierać, bo wiem, że to mądra i rozważna dziewczyna.

  • jasne, że mamy swoje plany na dzieci, ale suma sumarum i tak pójdą w wybraną przez siebie stronę- i dobrze, niech idą 🙂

  • Smutne, że dorośli już nie rozumieją, że dzieci mają różne etapy i jeśli się nie wie, o chodzi, jest się obcym, to po co się wtrącać i tak komentować? Nie wiem, na kogo wyrosną moje córki, ale będę je mocno wspierać w ich wyborach.