zarządzanie czasem dla kobiet

Jak ogarnąć nieogarnięte? O zarządzaniu czasem dla kobiet

 
Masz wiele na głowie i mnóstwo obowiązków. Narzekasz i marudzisz. A później na świecie pojawia się dziecko i… stwierdzasz, że do tej pory nie robiłaś w zasadzie nic. Zastanawiasz się na co w ogóle narzekałaś i jakim cudem mogłaś być niewyspana.

Mam tak samo. Doszłam jednak do wniosku, że dziecko absolutnie nas nie ogranicza czy zamyka w domu. Wręcz przeciwnie, przy dziecku robimy więcej, szybciej, jesteśmy bardziej zmobilizowane. Bo musimy. To normalne.

Ale ja chciałabym, aby każda mama, oprócz tego co musi, robiła też to, co robić chce. I żeby miała wpływ na to co, kiedy i jak robi. Chciałabym aby każda mama tak układała obowiązki i zadania do wykonania, aby zostało jej kilka chwil na oddech, na nicnierobienie, na bycie po prostu i przyjemności. Chciałabym aby opuściło cię uczucie braku kontroli i wpływu na własne życie. Żeby odeszło w niepamięć poczucie bezsilności, monotonni i wiecznie niedokończonych i odkładanych w nieskończoność zadań.

Czy możesz pochwalić się, że jesteś absolutnie usatysfakcjonowana swoim rozkładem dnia, wystarczy ci czasu na każde wyznaczone na dany dzień zadanie? I oczywiście, czy odpoczywasz? Jeśli tak, to w tym wpisie nie znajdziesz dla siebie nic nowego a ja osobiście ci gratuluję i po cichutku zazdroszczę. A może nie…

 
 

Ale od początku

Urodziłam dziecko i nagle spadło na mnie multum obowiązków, plan dnia podporządkowany był dziecku, rodzinie. Nic w tym złego, ale mnie w tym planie dnia już nie było. Nie zmieściłam się. A co gorsza, czułam, że nie mam na to żadnego wpływu. To musiało się zmienić.

Od momentu narodzin córki czułam nieustanną frustrację. Że nie zdążyłam czegoś zrobić, że czuję się zaniedbana, że bałagan. Czułam, że utraciłam każdą z dotychczasowych pasji, a co najgorsze, codziennie wstawałam i kładłam się spać z myślą, że nie jestem dobrą mamą. Nie opuszczała mnie myśl, że zaniedbuję dziecko, że nie poświęcam Ami tyle uwagi ile ona wymaga i ile chciałabym jej dać od siebie, że ciągle jest coś ważniejszego albo pilniejszego do zrobienia. Być może trwałabym w takim amoku gdyby nie fakt, że przyszedł czas na pracę zawodową.

 
 

Nadeszło nieoczekiwane wybawienie

Internet. Stał się wybawieniem. Moja córka ssała tylko lewą pierś bo w prawej ręce trzymałam albo książkę albo telefon. Szperałam, czytałam i dowiadywałam się. Czy tylko ja tak mam? Jak radzą sobie inne mamy, żony, gospodynie i bizneswoman? Czy jakakolwiek zmiana organizacyjna i logistyczna w ogóle jest możliwa?

 
 

To wcale nie chodzi o dziecko

Bynajmniej. Dziecko nie powoduje, że mi się nawarstwiło, poplątało i pomieszało. Przyjście dziecka na świat nie zapoczątkowało katastrofy w postaci nadmiaru obowiązków (lub poczucia ich nadmiaru), nieradzenia sobie z terminami, planami czy jakimikolwiek zadaniami do zrobienia. Dziecko jedynie uwypukliło mój brak organizacji, podstawowych umiejętności logistycznych, pseudoperfekcjonizm i każdą jedną cechę, która tkwiła we mnie i w całej rodzinie. Sama przecież nie żyję na tym świecie ani w domu, który pokryła gruba warstwa kurzu i stereotypów.

 
 
zarządzanie czasem dla kobiet

 

Problem leżał we mnie

W mojej głowie dokładnie, sposobie myślenia, kilku stereotypach i łatkach i nieumiejętności odpoczywania czy dbania o siebie w ogóle. To, że ktoś mi nie pomagał albo nie mogłam liczyć na pomoc to też była moja wina. Bo i tak zrobiłam za kogoś, bo mnie przeszkadzało bardziej więc poprawiłam. To musiało się zmienić.

 
 
 
 

Trafiłam na Olę

Wcale nie przesadzam, że Ola Budzyńska wraz ze swoim fuksjowym powerem mnie uratowała. Trafiłam na Olę rycząc i szlochając, że nie daję rady, że nie ogarniam, że mam dużo za dużo na głowie i nie wiadomo co jeszcze. Ola jest mamą i żoną,  jest również bizneswoman, która wzięła sprawy w swoje ręce i ogarnęła własną rzeczywistość. Tak jak chciała i musiała. Dla siebie, rodziny. Też tak chcesz? Bo ja bardzo.

Nie twierdzę, że udało mi się to w 100% bo każda z nas jest inna ale małymi kroczkami codziennie wprowadzam w życie jakąś poradę i wskazówkę. Co dzień jest mi lepiej i lżej. Co dzień jestem szczęśliwsza.

 

Przeczytałam książkę o zarządzaniu czasem dla kobiet, którą napisała Ola a która zawiera tak genialne wskazówki, że aż było mi głupio że sama na to nie wpadłam. Bo jak się okazuje, nie ma co liczyć na magiczne sztuczki. Ale potrzebowałam kopa, świeżego spojrzenia a czasem potrzymania za rękę. Sprawdziło się. Zyskałam trochę czasu i koleżankę. Ale zyskałam coś jeszcze – wolną głowę. To jest po prostu tak cudowne uczucie, że życzę aby każda mama, każda kobieta w ogóle mogła tego uczucia doświadczyć.

Nie będę zdradzała ci teraz sposobów Oli na zarządzanie swoim czasem bo mimo, że wiele nas łączy, każda z nas musi te podpowiedzi dostosować do siebie, ale podpowiem ci najważniejszą rzecz. Książka Oli jest jedną z niewielu (o ile nie jedyną!) książką skierowaną do kobiet. Serio. Czy to nie dziwne? W końcu ktoś dostrzegł nas – świetne i ambitne babki, które nieco pogubiły się w oczekiwaniach innych, własnym perfekcjonizmie, w pieluchach.

To jedyna książka z zarządzania czasem dla kobiet stworzona przez kobietę, dla kobiet i uwzględniająca obowiązki kobiet a także kobiecy sposób myślenia. Bo Ola jest taka jak każda z nas, pełni te same role w życiu. Ona wie, że czasem ci się po prostu nie chce, że dziecko może mieć katar który unicestwi plan dnia na tydzień i wie też, kiedy po prostu szukasz bezsensownej wymówki.

 
 

No dobra, olśniło mnie

Na książce skończyć się nie mogło. Karmisz albo usypiasz swoje dziecko w ciemnościach? Zaopatrz się w ebook lub jeden z webinarów. Sama nie wiem, który lepszy dla mamy, ja wybrałam dla ciebie 3:

 
 

Sprezentuj sobie czas

Tak. Całkiem sporo. Wszystkie produkty ułatwiające życie kobietom znajdziesz tutaj, ale osobiście polecam ci książkę lub jej wariacje czyli książka + notatki wizualne albo książka w wersji papierowej + wersja cyfrowa + notatka wizualna do pobrania. Jesteś gadżeciarą i lubisz kiedy wszystko do siebie pasuje? No to masz dokładnie tak jak ja.

Ola i o tym pomyślała. Znajdziesz u niej genialny zestaw składający się z notesu i ołówka. Notes i ołówek możesz też kupić osobno. Na stronie sklepu znajdziesz kilka innych gadżetów, które pomogą ci w zarządzaniu czasem. Ola wie co robi, nie znajdziesz u niej rzeczy zbędnych czy nieprzydatnych. A widziałaś jak pięknie zapakowana paczka do Ciebie dotrze? Mmm…

 

Ciekawa jestem czy znasz Olę i jej misję, która jest niesamowitym ukłonem w stronę kobiet. Odpowiada mi atmosfera wzajemnego się wspierania i koleżeńskości. Czytając jej książkę będziesz miała wrażenie, że miejscami jest ewidentnie o tobie. Nie zapomnij napić się przy tym kawy. Tym razem wypijesz ją zanim zdąży wystygnąć. Gwarantuję.

 

Ściskam

 

 

 

Uwaga: Niektóre z podanych w treści linków to tzw. linki afiliacyjne. Kliknięcie w nie nic Ciebie nie kosztuje, ale mi może pomóc. Jeśli bowiem zdecydujesz się zakupić dany produkt, to zarobię na tym drobną prowizję. Nie kryję tego, gdyż to jedna z możliwości mojego zarobku i cieszę się, że mogę pokazać Ci praktyczne, fajne a często pomocne i po prostu piękne rzeczy. 

 

 

zarządzanie czasem dla kobiet

Mama, socjolog, blogerka. Niepoprawna optymistka.
Cierpliwie łączę obowiązki z pasjami, odkrywam uroki wyzwań ambitnej mamy z prawdziwym i codziennym macierzyństwem. Książkoholiczka kochająca dobre jedzenie i nietolerująca ściemy. Pasjonatka urokliwych miejsc i ładnych rzeczy.

Może spodoba ci się

Blogowanie. Co dało mi podążanie za własnymi marzeniami?

Przyjęcie urodzinowe z motywem Świnki Peppy. Inspiracje.

Miłość nie wybiera, pokaż blogera! Share Week 2017

Sprawdzone i łatwe przepisy na imprezę w domu – moje hity!

Dinovember czyli odczarowujemy listopad

Przyjęcie urodzinowe dla dziecka. Sprawdź o czym warto pamiętać by było spełnieniem marzeń.

Zabawki do piasku, wody i ogrodu

1 urodziny Mynio czyli rok pełen pasji i #blogometamorfoza w tle

3 sprzęty bez których byłabym fatalną matką!

Zaplanuj szczęście czyli najpiękniejsze plannery na 2018 rok

Ach, te postanowienia… Ze mną Ci się uda!

Zdrowe słodycze do kalendarza adwentowego – przepisy polskich blogerek