szczesliwe-dziecko.jpg

Jak stworzyć szczęśliwego człowieka?

 
Duńczycy. Przez ponad 40 lat są wybierani najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Jak oni to robią, że są tacy szczęśliwi? Czy to w ogóle prawdopodobne? No jasne!

 

Nic nie spada z nieba. Żeby dorosły człowiek mógł powiedzieć o sobie, że jest szczęśliwy, musiał być szczęśliwy jako dziecko. Proste. A skąd biorą się szczęśliwe dzieci? Od szczęśliwych rodziców świadomych siły i wagi wychowania. A najdziwniejsze jest to, że duński styl wychowania subiektywnie oceniam jako dość luzacki. Ale to tylko pozory.

Nie ma jednej metody, która uchodziłaby za najlepszą. Są jednak takie, dzięki którym raz na jakiś czas zdarza ci się pomyśleć, że to co robisz, robisz dobrze.

 
 

Wychowywać to kochać

 
 

A jakie są duńskie dzieci? Odporne psychicznie, stabilne emocjonalnie dzięki poczuciu emocjonalnego bezpieczeństwa, szczęśliwe. Dokładnie na takich dorosłych te dzieci wyrosną.

 
 

Co jest niezbędne by stworzyć szczęśliwego człowieka? 

 

  • Dziecko to całość i tak jest ono postrzegane w Danii. Spójność, poczucie własnej wartości i niezależność. Nabywanie przez dziecko umiejętności niezbędnych do radzenia sobie przez dziecko w życiu to nie tylko wykształcenie. To przede wszystkim uspołecznienie. Radzenie sobie ze wzlotami i upadkami. Zero nacisku na wynik.

 

  • Poszukiwanie wewnętrznego źródła motywacji to klucz do sukcesu. Ok, również zawodowego i szkolnego, ale raczej to tak przy okazji. Duńskie dzieci motywację do każdego z podejmowanych działań odnajdują w sobie, posiadają wewnętrzną motywację. Dzięki temu mają poczucie posiadania kontroli nad własnym życiem. Ludzie, których motywacja pochodzi z zewnątrz sądzą, że są owej kontroli nad własnym życiem pozbawienia. Uważają, że ich życie zależy od innych osób, losu, czegokolwiek na co wpływu sami nie mają. Szkoła zdecydowanie ma wpływ na przesunięcie wewnętrznej motywacji na zewnątrz. To przerażające.

 

  • Dzieci w zabawie dozują sobie odpowiednią dawkę niebezpieczeństwa i stresu, dzięki czemu kontrolują sytuację, uczą się ujarzmić stres. Jeżeli dzieci chcą mieć kompanów zabawy muszą się z nimi dogadać. To cudowna umiejętności i inaczej jak osobiście uczestnicząc w niej, nie da się jej nauczyć.

 

  • Koncepcja “strefy najbliższego rozwoju” przedstawiona przez psychologa Lwa Wygotskiego. Zakłada w ogromnym skrócie nie ingerowanie w działania dziecka. Oczywiście nie chodzi tu o pozostawienie dziecka samemu sobie ale ofiarowanie mu wsparcia i opieki jedynie wtedy gdy jest ona konieczna. Duńscy rodzice wierzą w swoje dzieci, zostawiają im sporo swobody i samodzielności. To daje dzieciom poczucie własnej wartości i zaufanie do siebie bo wiedzą, że ufają im rodzice. Dzieci zostają wyposażone w drogowskazy w obrębie których poruszają się samodzielnie lub przynajmniej swobodnie.

 

  • Rodzić musi być wzorem. Czy idealny rodzic jest idealnym człowiekiem? Zdecydowanie nie. Idealny rodzic to rodzic prawdziwy, emocjonalny, szczery, wierny sobie i swoim uczuciom. Idealny rodzic jest naturalny, nie oszukuje sam siebie uśmiechając się przez łzy.

 

  • Autentyczna pochwała – przesadne komplementowanie przeradza się w nic nieznaczące słowa. Nadmierne komplementy nie mobilizują do pracy. Skoro ktoś nie wkładając wiele wysiłku w wykonanie jakiegoś zadania jest najcudowniejszy na świecie, raczej mało prawdopodobne by rzeczywiście starał się bardziej w przyszłości. Nie ma już po co. Przede wszystkim dobra pochwała koncentruje się na włożonym przez dziecko wysiłku.

 

  • Zabawa – żadne tam organizowane zajęcia, balet, tenis i pianino. Chodzi o taką formę zabawy, która pozbawiona jest ewidentnego nadzoru rodziców czy dorosłych opiekunów, którzy nie ingerują bezpośrednio w przebieg zabawy, nie narzucają dziecku pewnych czynności z zabawą związanych, nie ingeruję w scenariusz zabawy. Czas zabawy powinien być nieskrępowany terminami, pośpiechem, narzuconym scenariuszem. Oglądanie telewizji nie jest zabawą. Najlepsza jest swobodna. A jak wpływa ona na dzieci? Uczy spokoju, odporności psychicznej i radzenia sobie ze stresem, rozładowuje napięcia, uczy niepoddawania się w obliczu porażki i podniesienia się po upadku. Nieskrępowana zabawa wśród rówieśników to nauka radzenia sobie ze stresem. Odporność na stres nabywamy poprzez stawianie mu czoła, próby ujarzmienia, a nie unikanie sytuacji stresowych Zabawa jest idealnym przykładem nauki opanowywania stresu.

 
 

Jaka zabawa jest najlepsza?

  • Bez telewizora. I radia, telefonu, wszystkiego co gra, miga i rozprasza
  • Malowanie, wycinanie, wyklejanie – wszystko co plastyczne niesamowicie rozwija dzieci. Ale przede wszystkim to kreatywna i wspaniała zabawa
  • Kontakty z innymi dziećmi. Ale uwaga – w rożnym wieku bo dzięki temu poznają różne pozycje i role w grupie oraz zależności i umiejętności
  • Rodzic z daleka – zabawa w głównej mierze ma polegać na robieniu tego na co dzieci mają ochotę i tak jak same chcą coś robić
  • Tor przeszkód – z tego co pod ręką. Skakanie, wspinanie się i pokonywanie przeszkód – to jest to!
  • Samodzielna zabawa – nie ingeruj jeśli dziecko bawi się samo ze sobą, rozmawia, wymyśla. To dla niego niezwykle ważna forma zabawy
  • Zero ocen, kar i nagród, zero rywalizacji o umiejętności dziecka między rodzicami, sztucznych odznak
  • Otoczenie stymulujące wszystkie zmysły dziecka, inspirująca przestrzeń i różnorodność dostępnych materiałów z których w trakcie zabawy mogą korzystać dzieci
  • Zabawa na dworze – w lesie, parku, nieważne byleby było to na świeżym powietrzu, na zewnątrz. Im bezpieczniejsze i sprawdzone miejsce tym swobodniejsza zabawa
  • Nie interweniuj – szczególnie jeśli sądzisz że twojemu dziecku zagraża inne dziecko. Poczekaj aż będzie to konieczne ale nie wtrącaj się zbyt pochopnie
  • Też się baw. Nie myśl, że ci nie wypada – dzieci uwielbiają szczerych i prawdziwych w działaniu kompanów

 

 

Wiesz już jaka jest jedna jedyna wskazówka by stworzyć szczęśliwe dziecko, które wyrośnie na szczęśliwego dorosłego? Ty sama bądź szczęśliwa.

 

 

Bibliografia: Duński przepis na szczęście; Jessica Alexander, Iben Sandahl; Wyd. Muza, Warszawa 2016

szczesliwego.jpg

 

Mama, socjolog, blogerka. Niepoprawna optymistka.
Cierpliwie łączę obowiązki z pasjami, odkrywam uroki wyzwań ambitnej mamy z prawdziwym i codziennym macierzyństwem. Książkoholiczka kochająca dobre jedzenie i nietolerująca ściemy. Pasjonatka urokliwych miejsc i ładnych rzeczy.

Może spodoba ci się

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Zdziwisz się, jaka muzyka oczaruje Twoje dziecko

Wyprawka do żłobka i przedszkola + podpisywanie wyprawki

Noszone dziecko, szczęśliwa rodzina. O chustach i nosidłach.

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

Niesamowite fakty i mity na temat noszenia dziecka

Monitor oddechu – dla kogo, po co i czy warto?

Nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS) – jak możesz uratować swoje dziecko

#6 Najlepsze książki dla dzieci rozpoczynających przygodę z przedszkolem

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

Rodzicielstwo zaczyna się od rodziców

Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czy sami siebie oszukujemy?

Najlepsze książki – poradniki dla rodziców przyszłych przedszkolaków

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

13 sekretów, które zdradzę Ci o sobie

Prezenty. Zastanów się, kogo chcesz uszczęśliwić.

Biegnij, to może się przewrócisz!

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

Ciemno, ciemniej. Dzieci w piekle depresji

Czy istnieje sposób na spokojne dziecko? Ja już go znam

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

Macierzyństwo to więzienie.

Co zrobić, by zniszczyć dziecku obecne i przyszłe święta?

Wyprawka. Dowiedz się na co zmarnowałam pieniądze.

Niegrzeczne dzieci nie istnieją. Dorośli? Owszem…

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

Co zrobić żeby 500+ nigdy się nie skończyło

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

Szydełkowe inspiracje na Boże Narodzenie

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

Nadać imię szczęściu. O największym błędzie jaki popełniłam w ciąży

Mamo, jesteś najlepsza!

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

Jestem mamą. Jestem super.

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Zabobony i przesądy, które pomagają zajść w ciążę

Dzieci – śmieci?

Głupi nie wie, że jest głupi

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

A co jeśli mnie się nie spieszy…

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

Co się stało, kiedy zrozumiałam, że jestem mamą?

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

Mój apel o szacunek dla maluszków.

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

Klucz do szczęścia

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Jak zniechęcić dziecko do lekarzy

  • Ależ ja mam odmienne zdanie na temat Duńczyków. Ci z którymi do tej pory się spotkałam (a spotkałam ich wielu z racji pracy w duńskiej firmie) są delikatnie mówiąc chamscy, niewdzięczni i się panoszą. Nie chciałabym żeby moje dziecko wyrosło na kogoś takiego.
    A co do zabaw to oczywiście się z Tobą zgadzam.

    • Ja miałam więcej szczęścia jeśli chodzi o przedstawicieli tego maleńkiego kraju.

  • Bardzo fajne rady 🙂 Gdyby tylko rodzice je stosowali. Coraz częściej widać maluchy z tabletami, smartfonami… Dlaczego? Bo tak jest wygodniej.

    • Pewnie tak. Umiar lekarstwem na wszystko.

  • Doskonale napisane, jak najbardziej się z tym zgadzam 🙂

  • Małgorzata Hert

    Bardzo miło się czytało…będę tu zaglądać 🙂

  • Sylwia Antkowicz

    Myślę, że zabawa najlepsza jest taka która najbardziej podoba się dziecku. Bo ja często obserwuje “pobawmy się klockami”, bo np mama lubi budować z klocków, albo nie chce by dziecko brudziło malując czy lepiąc z plasteliny

    • Malowanie wygrywa.

  • Ciekawe jaka to jest tam na co dzień w tej Danii…

    • Podobno podobnie 🙂

  • Magdalena Chojnacka

    Fajny tekst 🙂

  • Olga Dąbrowska

    Ja z Duńczykami mam niemiłe wspomnienia, niestety.

    • Takie też się zdarzają.

  • Zaciekawił mnie punkt: “zero ocen, kar i nagród” – czy to na pewno zdaje egzamin?

    • Też się zastanawiam. Sądzę, że najbardziej chodzi o ocenianie przez dorosłych i porównania, które zwykle bywają krzywdzące. A jeśli chodzi o kary i nagrody to zdecydowanie osobny temat bo niejednoznaczny.

  • mam nadzieję że moje dzieci kiedy dorosna powiedzą miałem szczęśliwe dzieciństwo każdy rodzic się stara jak może 😀

  • Bardzo mi się podoba ten przepis na szczęśliwe dziecko 🙂 i szczęśliwego czlowieka. Sama zostałam ukształtowana w latach 80 i 90 i mam wrażenie, że te czasy na mnie pokutują. Wtedy dziecko bylo traktowane przedmiotowo: musiało. Musiało słuchać, zostawać w żłobku i przedszkolu, musiało zjadać itp itd.

    • Dokładnie, a wszystko sprowadzało się do tego, żeby nie przeszkadzać dorosłym. I nawet nie rodzicom a dziadkom, sąsiadkom…

  • Ciekawy post. Ja uważam, że trzeba kochać, mówić o tym, że się kocha i zapewnić spokojny dom. Oceniać nie powinno się ale system kar i nagród uważam, że powinien istnieć.

    • To chyba jedyny aspekt tego stylu co do którego również mam mieszane uczucia.

  • Agnieszka Herman

    Bardzo wartościowy wpis dla rodziców. Jestem przekonana, że aby wychować szczęśliwe dziecko należy je często głaskać i przytulać (udowodnione naukowo).

  • Zgadzam sie w 100% Myślę, ze aby miec szcześliwe dzieci, trzeba byc szczesliwym dorosłym. Mam nadzieje, ze corka bedzie kiedys wspominala swoje dziecinstwo jako szczesliwe.

    • Trzymam za nas kciuki!

  • Cenne uwagi i wartościowy tekst. Siebie mogę nazwać szczęśliwym człowiekiem, mimo tego, że mam za sobą bagaż niekoniecznie pozytywnych doświadczeń. Na szczęśliwość ma wpływ całe nasze dotychczasowe życie, relacje z bliskimi i nie tylko… Temat nie rzeka a temat wszechświat. P.S. Zaglądnęłam do Ciebie po przeczytaniu Twojego komentarza pod jednym z moich tekstów. Szczerze – poczułam się tak, jakby mnie ktoś osądził. 😉 Nie pisałam jedynie o matkach. Pisałam o całym społeczeństwie. O wszystkich bez wyjątku a mamuśki były przykładem. O tych, którzy mają zdrowy rozsądek jak też o tych, którym ewidentnie go brak. Z drugiej strony, gdyby wszyscy byli tacy sami, to świat byłby nudny. A może wtedy właśnie ludzie by się pozagryzali. 😉 Pozdrawiam serdecznie i życzę jak najwięcej powodów do radości. <3

    • Ojej, mam nadzieję, że Cię nie uraziłam 🙂 Sama coraz częściej przekonuję się, że to co się dzieje w naszym życiu ma wpływ na poziom naszego szczęścia tylko wtedy gdy sami mamy odpowiednie podejście.

  • Marta Korotko

    To bardzo ważne o czym piszesz. Najważniejsze to mieć świadomość, że to my – Rodzice, jesteśmy wzorem i przykładem dla dziecka. Jeśli nie nauczy się pewnych rzeczy od nas, to ok kogo? Ja osobiście wolę, żeby moje dziecko widziało co dzień szczęśliwą i uśmiechniętą mamę, niż tą wiecznie marudzącą i wstającą lewą nogą 🙂

    • No tak, dzieci wzorują się na nas. Ale i mnie czasem zdarza obudzić się totalnie bez humoru i, o ile zdarza się to sporadycznie, nie walczę z tym specjalnie.

  • Magdalena Bar

    Szczęśliwy rodzic to podstawa w wychowaniu szczęśliwego dziecka. Jednak szkoła ma na to też bardzo duzy wpyw i niestety ze względu na panujące normy bardzo często ogranicza swobodne zachowania najmłodszych.

    • Niestety tak. Im bliżej do szkoły tym bardziej chciałabym żeby dziecko miało alternatywę.

  • Nie sposób się z Tobą nie zgodzić! Slogan szczęśliwi rodzice= szczęśliwe dziecko nie jest pusty i niesie ze sobą wiele prawdy. Bawimy się z córką bardzo często, dajemy jej też swobodę i wybór 🙂 Wydaje mi się, że naszym szczęściem zaraziliśmy i ją 🙂

  • Powiedzenie, że szczęśliwe dzieci biorą się od szczęśliwych rodziców jest zdecydowanie moim ulubionym.

    • Dobry argument na smutasy 🙂

  • Super wpis. Chociaż czasami ciężko zastosować te rady w życiu dobrze je znać i zawsze brać na nie uwagę.

  • Bardzo podoba mi się punkt dotyczący autentycznej pochwały. Teraz panuje moda na przesadne chwalenie, mamy tylko chwalić i wychwalać, a przecież takie puste komplementowanie ma dwie drogi rozwoju. Dziecko albo w nie nie będzie wierzyć i stanie się nieufne, podejrzliwie i niepewne siebie, albo osiądzie na laurach. Bardzo podoba mi się duńskim system wychowywania i myślę, że instynktownie wdrożyłam w życie większość z tych sposobów.