Planujesz pierwszy wyjazd dziecka na narty i nie wiesz, co spakować do walizki? Chcesz, żeby było mu ciepło, ale też żeby się nie przegrzewało na stoku? Z tego poradnika dowiesz się, jak krok po kroku ubrać dziecko na narty, by miało komfort i było bezpieczne.
Jak działa ubiór na cebulkę na stoku?
Ubiór warstwowy to podstawa, kiedy szykujesz dziecko na ferie w górach. Kilka cienkich warstw lepiej trzyma ciepło niż jeden gruby sweter, a do tego łatwiej reagować na zmiany pogody. Dziecko dużo się rusza, raz siedzi w śniegu, raz stoi w kolejce do wyciągu, dlatego strój musi „pracować” razem z nim.
Najważniejsze są trzy poziomy odzieży. Pierwsza warstwa ma odprowadzać pot od skóry, druga zatrzymywać ciepło, a trzecia osłaniać przed wiatrem, śniegiem i wilgocią. Kiedy któryś z tych elementów zawiedzie, pojawia się wychłodzenie albo przegrzanie. Zbyt gruba kurtka i bawełniana bluzka to prosta droga do spoconego, zmarzniętego malucha.

Jak dobrać trzy warstwy?
Najbliżej ciała powinna znaleźć się bielizna termoaktywna lub cienka odzież z wełny merino. Taki komplet to najczęściej koszulka z długim rękawem i legginsy albo kalesony. Materiał musi przylegać do ciała, szybko odprowadzać wilgoć i nie mieć grubych szwów. Bawełnę lepiej zostawić na wieczór w pensjonacie, bo nasiąka potem i chłodzi.
Druga warstwa to „puch” Twojego dziecka. Sprawdza się polar, bluza termiczna czy cienki sweter z wełny. Ważne, żeby materiał nie zatrzymywał wody, tylko przekazywał ją dalej do kurtki. W bardzo mroźne dni możesz założyć dwie cienkie warstwy docieplające zamiast jednej grubej. Dzięki temu dziecko łatwiej się porusza, a Ty możesz coś zdjąć, jeśli zacznie mu być za gorąco.
Jak powinna działać warstwa zewnętrzna?
Na wierzchu pojawia się bariera dla śniegu i wiatru. Dobra kurtka narciarska i spodnie narciarskie muszą być wodoodporne, wiatroszczelne i jednocześnie oddychające. Szukaj oznaczeń membrany (np. 5000 mm słupa wody i więcej) oraz powłoki DWR, która sprawia, że krople śniegu spływają po materiale. Kurtka nie może przeciekać na ramionach ani w okolicach zamków.
Wielu rodziców zastanawia się, czy lepszy będzie kombinezon, czy zestaw kurtka + spodnie. Dla małych dzieci kombinezon dobrze chroni plecy, ale zestaw dwuczęściowy jest wygodniejszy w toalecie i lepiej „rośnie” z dzieckiem. W obu przypadkach warto zwrócić uwagę na fartuch przeciwśnieżny w kurtce i ochraniacze przeciwśniegowe w nogawkach spodni.
Zobacz również: Jak ubrać dziecko odpowiednio do temperatury?

Jakie materiały najlepiej sprawdzają się na nartach?
Materiał decyduje o tym, czy dziecko wróci ze stoku zmarznięte, czy uśmiechnięte. Źle dobrana tkanina zatrzymuje pot, co prowadzi do szybkiego wychłodzenia. Z kolei zbyt „gumowa” kurtka bez oddychalności spowoduje, że pod spodem wszystko będzie mokre mimo braku deszczu.
W pierwszej warstwie postaw na syntetyczne włókna, takie jak poliester czy nylon, lub cienką wełnę merino. W drugiej dobrze działa polar, dzianina termiczna czy wełniana bluza. W warstwie zewnętrznej szukaj materiałów technicznych z membraną i powłoką hydrofobową. Tkaniny te pozwalają odprowadzać parę wodną z wnętrza, a jednocześnie blokują śnieg i wiatr.
|
Warstwa |
Lepsze materiały |
Czego unikać |
|
Pierwsza (przy skórze) |
poliester, wełna merino, włókna szybkoschnące |
gruba bawełna, frotte |
|
Druga (ocieplająca) |
polar, bluzy termiczne, cienka wełna |
ciężkie swetry akrylowe |
|
Trzecia (zewnętrzna) |
membrana 5000 mm+, DWR |
zwykłe płaszcze wełniane |
Przy bieliźnie i skarpetach warto szukać informacji o właściwościach antybakteryjnych. Ogranicza to nieprzyjemny zapach i zmniejsza ryzyko podrażnień skóry, zwłaszcza jeśli dziecko spędza na stoku kilka godzin dziennie. W przypadku butów i śniegowców liczy się nie tylko izolacja, ale też oddychająca wyściółka, która odprowadza wilgoć na zewnątrz.

Jak wybrać kurtkę, spodnie i akcesoria narciarskie?
Przy odzieży narciarskiej liczy się nie tylko ciepło, lecz także wygoda. Dobrze dobrany strój pozwala dziecku schylać się, podnosić ręce, siadać w śniegu i korzystać z wyciągu bez szarpania zamków. Za mała kurtka będzie podciągać się do góry, a za duże spodnie mogą zsuwać się podczas jazdy.
Przymierzając ubrania, poproś dziecko, żeby zrobiło kilka przysiadów, pomachało rękami i usiadło. Jeśli coś ciągnie, uwiera lub się podwija, na stoku stanie się to poważnym problemem. Warto też spojrzeć na elementy odblaskowe, bo w zimie szybko zapada zmrok, a widoczność w śnieżnej zadymce bywa ograniczona.
Zobacz również: Gdzie się wybrać na narty razem z dziećmi?
Jak dobrać kurtkę i spodnie?
Dobra kurtka narciarska dla dziecka powinna mieć co najmniej kilka cech: kaptur (najlepiej odpinany), pas śnieżny, regulowane mankiety i kieszeń na skipass. Wysoka stójka osłania szyję i brodę, a podklejane szwy ograniczają przeciekanie. Im wyższy parametr oddychalności (np. 5000 g/m2/24h), tym łatwiej odprowadzić nadmiar ciepła podczas intensywnej jazdy.
Spodnie narciarskie powinny mieć szelki, podwyższony stan i wzmocnienia na kolanach. Ochraniacze przeciwśniegowe w nogawkach chronią przed dostawaniem się śniegu do butów, a krótkie zamki ułatwiają zakładanie na buty narciarskie. Przy młodszych dzieciach dobrze sprawdzają się modele z regulacją szerokości w pasie, które można dopasować do kilku warstw pod spodem.
Jakie dodatki są niezbędne?
Akcesoria potrafią zadecydować o tym, czy dziecko wytrzyma na stoku trzy godziny, czy wróci po trzydziestu minutach. Cienka, elastyczna czapka lub kominiarka, komin zamiast szalika oraz dwupalczaste rękawice to absolutne minimum. Dla najmłodszych lepiej wybierać modele bez „gryzących” metek i grubych szwów.
Komin w formie tuby można łatwo naciągnąć na usta i nos. Nie rozwiązuje się i nie plącze w wyciągu, co bywa problemem przy tradycyjnych szalikach. Świetnym rozwiązaniem jest też kominiarka z polarem od wewnątrz i softshellem na zewnątrz – osłania jednocześnie głowę, szyję i część twarzy.
Jak zadbać o kask i gogle?
Kask na stoku to obowiązek, nie dodatek. Musi mieć odpowiedni rozmiar, atest bezpieczeństwa i dobrą regulację. Warto dodać cienką czapkę lub kominiarkę, ale taką, która nie przeszkadza w dopasowaniu skorupy. Zbyt grube nakrycie głowy spowoduje, że kask będzie siedział niestabilnie.
Gogle narciarskie powinny pasować do kasku, mieć podwójną szybę i filtr UV. Podwójna szyba ogranicza parowanie, a szerokie pole widzenia pomaga dziecku szybciej reagować na to, co dzieje się przed nim. Dobrze, gdy ramka gogli ma miękką piankę od spodu, która nie uciska nosa ani policzków.
Bezpieczny strój na narty to połączenie kasku z atestem, gogli z filtrem UV oraz odzieży z odblaskami, która poprawia widoczność dziecka na stoku.

Jak chronić głowę, dłonie i stopy dziecka?
To właśnie przez głowę, dłonie i stopy dziecko traci najwięcej ciepła. Wiele infekcji zaczyna się od wychłodzonych stóp i przemoczonych rękawiczek. W tych miejscach łatwo też o odmrożenia, jeśli maluch długo siedzi w śniegu lub jeździ przy dużym mrozie i wietrze.
Warto mieć w plecaku zapasową parę rękawiczek i skarpet. Dzieci często bawią się w śniegu poza trasą, robią bałwany, rzucają się śnieżkami i wtedy odzież szybko moknie. Zmiana na suchą w połowie dnia potrafi uratować resztę wyjazdu.
Jakie rękawiczki wybrać?
Na narty najlepiej sprawdzają się rękawice z długim mankietem, które można nasunąć na rękaw kurtki. Powinny być wodoodporne, wiatroszczelne i mieć miękkie ocieplenie w środku, np. polar. Przy mankietach przydadzą się ściągacze oraz paski na rzep, żeby łatwo dopasować rękawiczki do nadgarstka.
Dla najmłodszych wygodne są rękawice dwupalczaste, bo łatwiej je założyć i utrzymać ciepło. Na dłuższe wyjścia warto zabrać dwie pary. Jedna może być nieco cieplejsza na mroźne poranki, druga lżejsza na cieplejsze popołudnie lub jako „rezerwa” po zabawie w mokrym śniegu.
Jak zadbać o stopy i buty?
Stopy dzieci szybko marzną, a jednocześnie mocno się pocą. Dobre skarpetki narciarskie powinny być wysokie, bezuciskowe, z wzmocnieniem na pięcie i palcach. Przydaje się też domieszka włókien, które ograniczają pocenie. Szwy na palcach muszą być płaskie, żeby nie obcierały w ciasnym bucie narciarskim.
Poza stokiem przydadzą się śniegowce z nieprzemakalnym materiałem i ociepleniem. Na spacerach czy w drodze do szkółki narciarskiej dziecko często brodzi w zaspach, więc but musi być wysoki i dobrze trzymać kostkę. W środku powinna być miękka, ciepła wyściółka, która nie ugniata stopy.
-
zakup wysokich skarpet sięgających co najmniej za łydkę,
-
wybór śniegowców z grubą, antypoślizgową podeszwą,
-
zabranie jednej zapasowej pary skarpet na stok,
-
suszenie butów i skarpet po każdym dniu jazdy.
Jedna mokra para rękawic czy skarpet potrafi skrócić dzień na stoku o połowę, dlatego zapasowa para w plecaku to małe zabezpieczenie, a duży komfort.

Jak zadbać o wygodę i praktyczne detale stroju?
Sam ciepły strój nie wystarczy, jeśli dziecko będzie się w nim źle czuło. Uciskające szwy, gryzące metki, zbyt sztywne materiały czy kaptur gromadzący śnieg potrafią skutecznie zepsuć zabawę. Warto sprawdzić te drobiazgi w domu, zanim wyruszycie w góry.
Podczas przymiarki poproś dziecko, by miało na sobie wszystkie planowane warstwy. Dopiero wtedy ocenisz, czy kurtka nie jest za ciasna w ramionach, a spodnie nie obcierają w pasie. Dobrze, jeśli maluch spędzi w komplecie kilka minut, pochodzi po mieszkaniu i spróbuje samodzielnie rozpinać i zapinać zamki.
-
odpinany kaptur, który nie zbiera śniegu pod kaskiem,
-
pas śnieżny w kurtce ograniczający dostawanie się śniegu pod ubranie,
-
kieszonka na skipass w rękawie ułatwiająca przejście przez bramki,
-
otwory wentylacyjne pod pachami do szybkiego schłodzenia organizmu.
Przy wyborze koloru warto postawić na jaskrawe barwy: pomarańcz, żółć, intensywny róż czy neonową zieleń. Dziecko w takim stroju łatwiej zauważyć na stoku, w kolejce do wyciągu czy w zamieci. Nawet jeśli reszta garderoby jest stonowana, wyróżniająca się czapka lub kamizelka odblaskowa ułatwia szybkie zlokalizowanie malucha.
Jaskrawa kurtka lub spodnie z odblaskami to nie tylko kwestia stylu, ale realna pomoc w szybkim odnalezieniu dziecka w tłumie narciarzy.
Zobacz również: Jak ubrać dziecko na trening piłkarski zimą?
