Jak zmniejszyć strach przed porodem

Jak zmniejszyć strach przed porodem? Przygotuj się na najważniejsze wydarzenie w Twoim życiu!

 

 Za kilka godzin, a dokładnie o 01:17 w nocy miną dwa lata, od kiedy Ami jest z nami na świecie. Dwa lata od najdziwniejszego, najbardziej oderwanego od rzeczywistości i jednocześnie najbardziej naturalnego i przyziemnego wydarzenia w naszym życiu. Dwa lata, od kiedy jestem mamą i dwa lata od kiedy DżoDżo jest tatą. Jesteśmy rodzicami! Dwa całe lata od kiedy przywitaliśmy na świecie naszą dziewczynkę. TEN dzień, a raczej TĘ noc wspominamy dobrze, nawet bardzo. Pomijam oczywistą oczywistość jakiej, zarówno kobieta jak i mężczyzna, doświadczają na porodówce. O tym pisać nie będę bo mało wiele wiecie jak to wygląda. Jak nie wiecie to innym razem.
Dziś napiszę Wam, co same dla siebie możecie zrobić w czasie ciąży i jak możecie się przygotować, żeby dobrze wspominać TEN czas. Czas narodzin waszego szczęścia.

 

Jak zmniejszyć strach przed porodem

Całe swoje życie, a już w szczególności czas od momentu wyjścia za mąż, spotykałam się z ogromną chęcią ówczesnych już mam, do wyrażania opinii na temat abstrakcyjnie złych standardów szpitalnych oddziałów położniczych. Jakie są – niby wiemy, choć jest kilka miejsc w Polsce, zarówno prywatnych jak i publicznych, do których nie dotarła znieczulica, powszechny brak środków wszelakich i w ogóle całe zło tego świata. I choć pozornie nie mamy na to wpływu, chcę cię pocieszyć i napiszę tu wszystko co udało mi się zgromadzić w mojej pamięci, a co mnie osobiście pomogło przetrwać pobyt w szpitalu, przetrwać poród i zejść z utartej ścieżki złych porodówkowych wspomnień.

Ja wiedziałam, że nie chcę być tą, która na placu zabaw wykrzykuje innej mamie, żeby ta zawczasu się bała, że to koszmar i w ogóle trauma. Ja tak nie chciałam. I zrobiłam naprawdę wiele, żeby spełnić marzenie świadomego, dobrego porodu, który kończy się cudem życia a nie cudowną traumą.

 

Szkoła rodzenia

To nie tylko nauka o tym jak przewijać i kąpać dziecko. Dobra szkoła rodzenia wskaże ci możliwości wyboru stylu w jakim chcesz wychować dziecko, nauczy pierwszej pomocy, pokaże ciekawe triki. Szkoły rodzenia nie są refundowane i większość z nich, nawet te przyszpitalne, mogą być płatne. Niemniej jednak, polecam. Jeśli dobrze wybierzesz, będziesz bardzo zadowolona – przede wszystkim spokojniejsza. W szkole rodzenia nauczysz się rodzić. Tak, można się tego nauczyć a przynajmniej dokładnie dowiedzieć się jak to wygląda. I przy założeniu, że z medycznego punktu widzenia z mamą i dzidziusiem jest ok, można z tych zajęć wyciągnąć dla siebie naprawdę wiele. Pamiętaj, że straszne jest to, co nieznane. Żadna z nas nie przeskoczy fizyczności i fizjologii porodu, ale wiedza o jego przebiegu (jeśli obędzie się bez komplikacji) sprawi, że poczujesz się pewniej, bo wiesz co cię czeka.

Wysiłek jaki trzeba włożyć w poród naturalny często jest porównywany do przebycia 40 kilometrowego maratonu. Nie bez powodu jednym z ważniejszych aspektów porodu jest więc umiejętność oddychania. A tego właśnie nauczysz się w szkole rodzenia.

 

Jak zmniejszyć strach przed porodem

 

Miejsce porodu

Tu mamy pole do popisu bo, póki co, możesz wybrać dowolny szpital niezależnie od miejsca zamieszkania. A na co zwrócić uwagę? Czy lekarz prowadzący ciążę pracuje w danym szpitalu, jeśli to właśnie on miałby być przy tobie. Sprawdź czy może być przy tobie osoba towarzysząca, zapytaj o możliwe ukryte koszty (niektóre szpitale nadal pobierają opłaty za porody rodzinne i wiele innych pozornie oczywistych rzeczy). Zorientuj się, jaki w danym szpitalu jest sprzęt dla noworodków i czy jego ilość to nie na przykład 1 inkubator na setkę bobasów. Sprawdź warunki na sali porodowej, sali poporodowej. Tu najlepiej posłuchać pacjentek. Największą bazę danych znajdziesz TUTAJ. Wystarczy wpisać województwo i miasto a prosta i przystępna tabelka pokaże ci czy faktycznie dokonałaś dobrego wyboru. Ta baza zawiera również listę prywatnych szpitali położniczych. Jest w czym wybierać.

Bardzo polecam wam odwiedzenie szpitala w którym zamierzacie rodzić jeszcze w ciąży. Warto zajrzeć na salę porodową. Bycie w znanym miejscu sprawi, że będziecie spokojniejsze a to z kolei wpływa na spokojny, czasowy poród.

 

Doula/osoba towarzysząca

Uważam, że najgorsze co rodząca może sobie zrobić to rodzić w towarzystwie nieznanego personelu szpitalnego. Wszelkie fakty wskazują na dobroczynny wpływ osoby towarzyszącej na przebieg porodu i na samopoczucie rodzącej. I nie mam tu na myśli lekarza prowadzącego ciążę, nawet jeśli go znasz. Tak naprawdę są dwie najlepsze opcje. Albo będzie towarzyszył ci ojciec dziecka, przyjaciółka, siostra albo doula. A kim jest doula? To profesjonalna towarzyszka w porodzie. Towarzyszy rodzącej w szpitalu, przez cały czas jest blisko. Doula niesie wsparcie emocjonalne, może zarówno trzymać za rękę jak i wycierać pot z czoła. Doula wspiera również ojca dziecka jeśli zdecydujesz się na takie rozwiązanie, ale nikt nie wchodzi sobie w drogę. Ciepłe, pewne i spokojne osoby w twoim towarzystwie pomogą ci zmniejszyć strach przed porodem.

Obojętnie kogo wybierzesz do przebycia tej drogi pamiętaj, że osoba ta musi spełniać kilka warunków. Przede wszystkim musisz czuć sympatię do osoby, która będzie ci towarzyszyć podczas porodu. Musisz móc na niej polegać, nie możesz czuć się w jej obecności skrępowana. Będziecie razem w maksymalnie intymnej sytuacji, wyczerpującej zarówno psychicznie jak i fizycznie. Tu nie ma się co szczypać. Przy wyborze takiej osoby bądź szczera z samą sobą. Poza tym, twój towarzysz musi znać mało wiele przebieg porodu, musi umieć trzymać nerwy na wodze i, o czym czasem zapominamy myśląc o własnym strachu, musi sama chcieć być przy nas w tej trudnej sytuacji.

 

Plan porodu

To dokument, który możesz stworzyć sama lub z pomocą położnej lub lekarza prowadzącego ciążę. Zawiera w sobie wszelkie informacje dotyczące przebiegu porodu na wszystkich jego etapach. Prócz formalności co do miejsca, zgody lub jej braku na niektóre zabiegi medyczne, możesz również opisać swoją wizję porodu bardzo szczegółowo. Ja zawarłam w swoim planie porodu dosłownie wszystko. Pozycje jakie biorę pod uwagę, decyzje odnośnie znieczulenia, chęć picia w trakcie porodu. Na spotkaniu z położną zostało mi dokładnie wytłumaczone co z mojego planu jest realne a co w ogóle nie wchodzi w grę. To świetny sposób aby dowiedzieć się czego sama oczekujesz, jak chcesz by to wyglądało i jednocześnie krok po kroku profesjonalista wytłumaczy ci dlaczego musi być inaczej. To niezmiernie ważna wiedza która sprawi, że poczujesz się pewniej nawet, jeśli nie wszystko zostanie zrealizowane zgodnie z twoim wyobrażeniem.

Pamiętaj też, że poród jest sytuacją w której nie da się wszystkiego przewidzieć. Licz się z tym, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Jednak warto go mieć. Być może przyjdzie moment, kiedy nie będziesz trzeźwo myśleć. Warto się wtedy odwołać do dokumentu, który stworzyłaś z największą starannością.

 

Jak zmniejszyć strach przed porodem

 

Skontaktuj się z położną

W ramach NFZ, od 21 tygodnia ciąży przysługują ci indywidualne spotkania z położną. Możesz je dostosować do siebie, wystarczy się po prostu porządnie dogadać. Nie jest to obowiązkowe, ja z takich spotkań w czasie ciąży nie korzystałam ale to tylko dlatego, że szkoła rodzenia którą znalazłam dla nas spełniła nasze oczekiwania na 110%. Jednak żeby z takich świadczeń skorzystać, musisz złożyć odpowiednią deklarację. Pomyśl o tym nawet na początku ciąży jeśli jesteś zainteresowana takimi wizytami.

 

Poznaj standardy opieki okołoporodowej

Dokładnie rzecz ujmując to Rozporządzenie Ministra Zdrowia, w którym zostały opisane wszelkie procedury opieki nad kobietą rodzącą, w połogu oraz opieki nad noworodkiem. Po więcej szczegółowych informacji odsyłam was do źródła:
 
Standard opieki okołoporodowej
 

Zapamiętaj sobie!

Zaplanowałam i zrealizowałam naprawdę wiele z tego, na co miałam wpływ. I nic w całym moim życiu nie dało mi tyle pewności siebie co poród. Ale miał na to wpływ sposób w jaki się do niego przygotowałam. Bo dzięki temu, że byłam świadoma tego co się ze mną i moim dzieckiem dzieje, świadomie i aktywnie mogłam w tym uczestniczyć.

Jak by nie było, ty i tylko ty jesteś najlepszą opcją dla swojego dziecka. Jeśli już masz się zamartwiać (a u mam zmartwienia to dodatkowe komórki krwi), to martw się o to na co masz wpływ. Resztę po prostu olej. I tobie i maleństwu wyjdzie to na dobre.
Jeśli paraliżuje cię strach przed porodem – wykorzystaj to! Niech twój strach zmobilizuje cię do działania. Przygotuj się tak jakbyś planowała wesele albo jakieś inne ważne wydarzenie.

Pamiętaj, że boimy się tego, czego nie znamy. A przecież nikt inny nie zna twojego dziecka lepiej niż ty sama. W końcu mieszka pod twoim sercem.

 

 

 

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UDOSTĘPNIJ GO ZNAJOMYM!

Może spodoba ci się

Wyprawka. Dowiedz się na co zmarnowałam pieniądze.

Aplikacje pomocne w (nie)planowaniu ciąży na iOS i Android

Czy istnieje najlepszy czas na dziecko?

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Głaskanie barana, gapienie się w Księżyc i siedzenie tyłem czyli przesądy i zabobony w ciąży

Ciąża i poród – podsumowanie najlepszych wpisów

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Szkoła rodzenia. Wybierz najlepiej, a wiele zyskasz.

Co należy spakować do porodu i na pobyt w szpitalu. Check lista do pobrania.

Ciemno, ciemniej. Depresja w ciąży

Ciąża to Kosmos! 30 najprawdziwszych prawd o kobiecym uniwersum.

  • Kurczę a ja się porodu nie bałam. W sensie obawiałam się nieznanego i bólu, to chyba naturalne, ale bardzo chciałam urodzić. Bardzo pomogło mi zwiedzanie porodówki – przełamałam strach przed szpitalem. A aktywna obecność męża jest nie do zastąpienia 🙂
    Cóż… mnie się nie udało, miałam cc 😉 Ale może następnym razem się uda!

    • JoAsia

      Często chcieć to móc, więc wszystko przed Tobą. U mnie też mąż był nieoceniony – oddychał razem ze mną więc tylko dzięki niemu się nie udusiłam.

    • Często chcieć to móc, więc wszystko przed Tobą. U mnie też mąż był nieoceniony – oddychał razem ze mną więc tylko dzięki niemu się nie udusiłam.

  • Ja też jakoś się porodu nie bałam, ale za to drugiego już się trochę cykam, bo wiem co mnie czeka. Szkoła rodzenia owszem może pomóc jeśli zajęcia są prowadzone fachowo, a niestety często się zdarza, że nie są. Mi bardzo pomogły spotkania z położną środowiskową. Teraz w drugiej ciąży też się z nią spotykam.

    • Zwykle mówi się, że drugi łatwiejszy. Mam nadzieję, że coś w tym jest.

  • ja-matka.pl

    Pierwszego porodu się nie bałam, ale to wynikało chyba z tego, że nie wiedziałam, co mnie czeka, za to przy drugim miałam kilka obaw, ale było szybko, sprawnie i prawie bezboleśnie. Rodziłam bez znieczulenia, za drugim razem miałam gaz rozweselający – polecam. 😀

    • Ja się boję gazu bo obawiam się, że mogłabym paplać strasznie głupoty 🙂

  • Przed pierwszym porodem bałam się przeokropnie. Odhaczyłam wszystkie punkty z tej listy i im bliżej godziny 0, tym bardziej byłam spanikowana. Teraz już rozumiem dlaczego 😀 Ale drugiego aż tak się nie boję 😉

  • Ja swojego porodu nie planowałam, leżałam 2 tygodnie na oddziale więc się nasłuchałam wystarczająco co mnie czeka 😀 Na szczęście, cała akcja tak szybko się potoczyła że nie miałam czasu na stresowanie się :))))

  • Ja strasznie bałam się porodu. Bólu, przede wszystkim tego okropnego bólu, ale również tego, że nie będę potrafiła odpowiednio przeć. Ostatecznie natura zrobiła swoje i w tak ważnym momencie zapominasz i strachu, liczy się jedynie dobro Twojego dziecka.

  • Mama Tosiaczka

    Porodu się nie bałam ale mam niemiłe wspomnienia jeśli chodzi o niektóre położne i pielęgniarki.