“Magia sprzątania. Japońska sztuka porządkowania i organizacji” Marie Kondo, Recenzja

Dziś przedstawiam Wam książkę po której niewiele się spodziewałam. Kupiłam ją w momencie, kiedy miałam dość wszystkiego. W domu syf, obiad, o ile w ogóle, to dowieziony z pobliskiej pizzerii serwującej różne różności. Czyli, co schodzi. Do tego pewnie doszła jakaś domowa burza uczuciowa, nieprzespana noc i bach! Kupiłam ją. Kupiłam i miałam nadzieje, że od samego kupienia już przynajmniej dom będzie lśnił. No ale wypadało przeczytać. I tu przepadłam…

Po kilkunastu pierwszych stronach miałam ochotę rzucić czytanie i wziąć się w garść. Miałam ochotę zrobić to wszystko o czym przeczytałam. Autorka jednak studziła moje zapędy tłumacząc, że jak poczekam to będzie jeszcze lepiej. I było. Zrobiłam jak kazała. I chcę robić jeszcze więcej.

Co w niej takiego?

Marie Kondo przedstawia swój sposób na uporządkowanie przestrzeni. KonMari – jej autorski projekt sprawił, że wyrzuciłam co najmniej połowę swoich rzeczy a część udało mi się nawet odsprzedać. Najlepsze jest to, że do zdecydowanej większości z wyrzuconych przedmiotów nigdy nawet nie zatęsknię. Postępowałam jedynie zgodnie z zaleceniami. I choć zajęło mi to kilka tygodni, tak naprawdę nigdy się nie skończy. Bo sprzątanie to tylko czubek góry lodowej. Za sprzątaniem ukryła się zmiana mojego myślenia o tym co mam, o tym czego potrzebuję i o tym co chciałabym mieć. Ileż ja kasy zaoszczędziłam kupując tylko to co naprawdę jest dla mnie warte kupienia! Ale to i tak nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest moje postrzeganie tego, co mnie otacza. A teraz otaczają mnie w większości rzeczy piękne, potrzebne. Mam wrażenie że się uwolniłam, pozbyłam bagażu, pozbyłam poczucia winy i obowiązku. Jakoś tak mi lżej, przestronniej, jaśniej.

 

Tokimeki magia sprzatania

Co myślę?

Szczerze zgadzam się, że porządek i ład w domu odzwierciedla nasz nastrój, wnętrze. I nie chodzi o to, że jeśli masz bałagan to jesteś trzepnięty tylko o to, że (ja tak mam) możesz nigdy nie poczuć się w pełni wyluzowany. Nawet jeśli masz porządek, ale jest on powierzchowny, to zawsze będzie uwierać Ci w głowie syf, który masz w szafie. Świadomość, że masz to, czego nie chcesz, że to nie jest uporządkowane. I wiesz sam przed sobą, że porządek w Twoim domu to ściema.
Szczerze polecam wszystkim którzy czują się przytłoczeni i w najgorszym wypadku, jeśli będzie Ci wystarczyło poczytać o tych, którzy mają większy bałagan niż Ty…

Tokimeki magia sprzatania

Magia sprzątania. Japońska sztuka porządkowania i organizacji

Marie Kondo
Wydawnictwo MUZA

Do kupienia TUTAJ

Może spodoba ci się

#4 Myniowa czytelnia. Najlepsze książki dla dzieci

Najlepsze książki – poradniki dla rodziców przyszłych przedszkolaków

Cytaty z Eric-Emmanuel Schmitt. Kobiety

#6 Najlepsze książki dla dzieci rozpoczynających przygodę z przedszkolem

#1 Książki z okienkami dla dzieci. Nasz największy hit!

Michaił Bułhakow – cytaty, których znowu się nie chce?

#3 Myniowa czytelnia. Najlepsze książki dla dzieci

#7 Myniowa czytelnia. Najlepsze książki dla dzieci

“Tokimeki. Magia sprzątania w praktyce” Marie Kondo, Recenzja

“Anioły jedzą trzy razy dziennie. 147 dni w psychiatryku” Grażyna Jagielska, Recenzja

#5 Myniowa czytelnia. Najlepsze książki dla dzieci + KONKURS

#2 Myniowa czytelnia. Najlepsze książki dla dzieci

Janusz Korczak – 77 cytatów. O dzieciach, dla dzieci.

  • Mama Tosiaczka

    Z moim 2-latkiem to nawet japońska sztuka nie pomoże 🙂

    • Haha, dobre! Coś w tym jest 🙂