niegrzeczne

Niegrzeczne dzieci nie istnieją. Dorośli? Owszem…

 

Niegrzeczne dzieci nie istnieją

Zacznijmy od tego, co dla ciebie oznacza stwierdzenie, że dziecko jest niegrzeczne? Dla każdego rodzica być niegrzecznym oznacza zupełnie co innego. Jednak spróbuję uogólnić i napiszę, że niegrzeczne dziecko to takie, które cię nie słucha, nie robi tego co chcesz by robiło lub w sposób jaki preferujesz.

Powszechnie uważa się, że dziecko jest niegrzeczne gdy nie jest takie, jakie chcemy by było. Nie wydaje ci się to trochę dziwne? Czy sądzisz, że w porządku jest uważać dziecko za grzeczne tylko, kiedy totalnie się nam podporządkuje, kiedy nie ma własnego zdania i kiedy dostosowuje się do absurdalnych czasem norm świata dorosłych?

Udowodnię ci, że nie ma na świecie dzieci niegrzecznych, są dorośli! Dorośli, którzy nie tolerują sprzeciwu, chcąc by ich dziecko było jednocześnie kreatywne i oryginalne. Chcą by ich dziecko umiało się bronić, miało własne zdanie a jednocześnie nie akceptują jego odmowy, poglądów i opinii. Rodzice chcą, by ich dziecko było otwarte i empatyczne a nie dopuszczają u niego innych emocji jak tylko zadowolenie i radość. Rodzice chcą, by ich dziecko szanowało siebie, swoją przestrzeń i swoje ciało, a zmuszają do całowania i przytulania innych, czasem nawet obcych osób.

 

niegrzeczne dziecko
 

Jeśli nie ma niegrzecznych dzieci to jakie są?

  1. Dzieci są dziećmi. Co to znaczy? Nic innego jak to, że nie są dorośli. Nie znają konwenansów, całe szczęście. Są sobą. Kierują się własnymi emocjami, uczuciami, są szczere. Dzieci są autentyczne. Najczęściej robią to, czego nam dorosłym nie wypada, choć w głębi serca bardzo byśmy chcieli.
  1. Dzieci są dobre. Z założenia, od pierwszej chwili na tym świecie. Żadne dziecko nie jest złe. Żadne dziecko nie jest mściwe i złośliwe.
  1. Dzieci nie są chciwe czy chytre. Nie są samolubne. Nie chcą się dzielić? To normalne jeśli coś należy do nich lub za swoją własność coś uważają.
  2. Dziecko samo dla siebie jest najważniejsze i w żaden sposób to nie znaczy o nim źle. Nie chodzi o egoizm a raczej słuchanie siebie. Wielu dorosłych straciło tę wiarę w siebie i ważność własnej osoby.
  3. Dzieci są szczere. Jeśli dziecko powie o kimś, że jest gruby, stary lub cokolwiek innego czy jest to złe? No nie, stwierdza fakt. To my jesteśmy przewrażliwieni i musimy maskować prawdziwość otaczającego nas świata. I nie mam tu na myśli obrażania nikogo, ale nazywanie rzeczy po imieniu z szacunkiem do otoczenia.
  4. Płacze bo czegoś nie dostało. Też ci smutno, że zarabiasz a masz z tego w najlepszym wypadku opłacone rachunki i ciuch dla dziecka. Z nowymi pantoflami możesz się pożegnać nim się do nich zbliżyłaś. Ja wtedy ryczę jak bóbr.
  5. Emocje, emocje. Dziecko je ma. Te pozytywne i te negatywne też. Negatywne nie znaczy złe. Ma do nich prawo i ma prawo je uzewnętrzniać. Malucha nie obchodzi gdzie i kiedy dochodzą one do głosu. To najzdrowsze dla jego psychiki rozwiązanie, choć niekoniecznie dla naszej.
  6. Dzieci mają własne zdanie. Czyż właśnie nie tego uczy się dzieci? Wyrażania własnych opinii, poglądów, zaaprobowania czegoś lub sprzeciwu? To jakim cudem niegrzeczne miałoby być odmówienie nam ubrania się? To jego ciało a pojęcie sytuacji, że się spieszymy jest jakby to ująć …abstrakcyjne.
  7. Argumenty dorosłych to czarna magia. One nie działają, po prostu. Powód? Są argumentami dorosłych.
  8. Dzieci mają wyobraźnię. Wymyślanie historii, bajanie i inne takie nie są kłamstwem. Trzeba umieć odróżnić.

 

niegrzeczne dziecko
 

Zdanie innych się nie liczy

Niewiele jest osób poza rodzicami, którzy potrafią wyrazić swoje niezadowolenie z zachowania naszego dziecka w sposób taktowny. Mało kto potrafi nie sprawić przykrości, nie zawstydzić lub stłamsić swoją uwagą dziecka i jego rodzica. Mało kto, jeśli jest to naprawdę konieczne, tak potrafi zwrócić się do dziecka by ono w mig pojęło co zrobiło nie tak, jednocześnie podbudowując go, akceptując i szanując. Rzadko też zdarza się by faktycznie takie interwencje były konieczne.

Rodzicu,  nie daj sobie wmówić, że twoje dziecko jest niegrzeczne bo nie powiedziało dzień dobry lub nie funkcjonuje w zgodzie z przyjętą etykietą. Poza rodzicami, inni widzą dziecko bardzo rzadko, w zaaranżowanych sytuacjach. Ile jest faktycznie takich osób, które was znają, widzą jak zachowujecie się na co dzień? I nie godzinę czy dwie na tydzień lub miesiąc. Widzę po mojej Ami, że ona nigdy nie zachowuje się dokładnie tak, jak to robi będąc ze mną w domu. To normalne i oczywiste. Dziwi mnie więc fakt, że ludzie postronni wyciągają tak pochopne wnioski.

 
 

Po prostu bądź

Jeśli kiedykolwiek przez myśl przejdzie ci, że dziecko jest niegrzeczne to uklęknij obok niego i zastanów się co możesz dla niego zrobić. Dziecko nie jest niegrzeczne. Ono jest niespokojne. Ono może być samotne, znudzone, pobudzone, sfrustrowane. Jakiekolwiek jego zachowanie by nie było, zawsze ale to zawsze zapytaj się i siebie i jego, co możesz dla niego zrobić. To działa zawsze, niezależnie od wieku dziecka. Jeśli w jakikolwiek sposób dziecku jest źle, musimy spojrzeć na siebie. Zastanowić się co spowodowało taką jego reakcję. Nigdy jednak nie będziemy w stanie pochylić się z otwartym sercem nad dzieckiem jeśli będziemy wierzyć, że dziecko jest złe w swojej naturze, złośliwe lub cokolwiek z jego działań podyktowane jest chęcią sprawienia nam przykrości.

Wszystko zaczyna się od nas. Dzieci są naszym odbiciem. Ich reakcje są odpowiedzią na nasze zachowanie, na to, jak kreujemy rzeczywistość wokół siebie i ich samych. Dzieci nie są robotami, które wychowanie ma zaprogramować na z góry wymyślony schemat.

Jeśli trudno ci uzmysłowić sobie dlaczego dziecko zachowuje się tak a nie inaczej i ci się to nie podoba – spójrz na siebie. Zawsze postaw się w jego sytuacji. Dlaczego krzyczy w sklepie? Dlaczego nie chce umyć włosów? I tak dalej…
 
niegrzeczne dziecko

 

Grzecznych dzieci też nie ma

Są za to dzieci, które są spokojne, czują się bezpiecznie. Są dzieci, które mają rodzica za plecami, choć on jest w drugim pokoju. Są dzieci szczęśliwe, zaspokojone. Dziecko nie jest grzeczne, ono co najwyżej jest rozumiane i szanowane. Jego odmienność od nas jest akceptowana a ono samo dopuszczone do głosu jest wysłuchane.  I tyle.

W żaden sposób pod grzeczność lub jej brak nie można podciągać przeżywania przez dziecko emocji, tak jak nie rozważamy pod tym kątem temperamentu dziecka. Każdy płacz, złość i krzyk jest efektem jakiegoś działania, pewnej sytuacji. To my jako rodzice, musimy wiedzieć co jest przyczyną by móc działać. A działać nie znaczy walczyć z negatywnymi emocjami czy im zapobiegać. Nie. My co najwyżej możemy usiąść obok, zapytać i wysłuchać. Możemy też nie robić nic prócz bycia i trzymania za rękę.

Uważam, że każde zachowanie dziecka jest odpowiedzią na komunikaty rodzica albo odpowiedzią na sposób w jaki rodzić odbiera komunikat od dziecka. Po stronie dziecka pozostaje jakby intensywność. Nie chodzi o to, że dziecko jest Tabula rasa w sensie człowieczeństwa. Jest czystą kartą w kwestii manier, nakazów i zakazów, w nosie ma bon ton. Ale ma w sobie swój własny pokład temperamentu. Dziecko rodzi się z własnym charakterem. My go nie zmienimy i nie bardzo rozumiem dlaczego mielibyśmy. Ale nieco możemy kształtować pewne jego elementy z myślą o dziecku i jego szczęściu oczywiście. To znaczy, że jeśli dziecko jest wrażliwe, to nie manipulujemy jego zachowaniem by ulżyć sobie, ale możemy zatrzymać się nad kołyską i posłuchać. A raczej wsłuchać się. I pomóc, zapewnić wszystko czego ono potrzebuje.

 
niegrzeczne dziecko
 

Wystarczy poznać mózg. I ciało

Tylko tyle. Mam tu na myśli takie sytuacje, które są oznaką prawidłowego rozwoju dziecka i jego mózgu. Nieprawidłowości w sumie też. Wiele razy sama doznaję olśnienia, że przecież zęby wychodzą, że skok rozwojowy, że kupa nie taka. A strach przed naszym zniknięciem lub ciągłe, pobudzające mdłości wykrzykiwanie nie? To normalne. To wręcz cudowne bo oznacza, że dziecko zmierza dobrą drogą a my możemy mu towarzyszyć. Tak ma być i już. A nasz walka z tym to walka z wiatrakami. Nie dość, że nic na to nie poradzimy, to jeszcze więcej dodamy sobie zmartwień. Że nie działa, że frustracja wzrośnie, intuicja oklapnie a dziecko zgłupieje bo jego własna walka wewnątrz trwa między tym na co samo nie ma wpływu, a co przez najbliższych nie jest zrozumiane i akceptowane.

 
 

Co można poprawić

Uważam, że trzeba opowiadać, tłumaczyć, komentować, uprzedzać. Wszystko co dzieje się wokół nas, a szczególnie to, co dotyczy dziecka. Postaraj się mówić prosto. Nie bądź grzeczny tylko nie kop pana. Jest różnica i wiadomo od razu o co chodzi.

Zastanów się też czy faktycznie przeszkadza ci, że dziecko pokopie trochę w krzesło albo wierci się podczas obiadu. Nie dość, że nic w tym złego to jeszcze warto się zastanowić, czy nie wymagamy zbyt wiele. Może okazać się, że dziecko wydaje nam się niegrzeczne bo kierujemy się jedynie krytyką innych. Patrzcie na siebie, jesteście najmądrzejsi jeśli chodzi o wasze dziecko. W głębi serca wiecie w czym rzecz.

 
niegrzeczne dziecko
 

Zrozum tylko jedną rzecz

Dziecko nie jest ani grzeczne, ani niegrzeczne. Wykreśl to pojęcie ze swojego słownika. Dziecko jest dobre, jest sobą. Jest najlepszą wersją siebie samego. Ono w to wierzy, więc dlaczego ty nie potrafisz? Ono jest ze sobą szczęśliwe. My bądźmy szczęśliwi z nim. Dla swojego dziecka jesteś całym światem. Wszystkim co najlepsze. Pomyśl o nim w ten sam sposób. Jakie by nie było, jest najlepsze!

 

 

 

Może spodoba ci się

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania

Zdziwisz się, jaka muzyka oczaruje Twoje dziecko

Mamo, jesteś najlepsza!

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

Co się stało, kiedy zrozumiałam, że jestem mamą?

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

Klucz do szczęścia

Najlepsze książki – poradniki dla rodziców przyszłych przedszkolaków

Czy istnieje sposób na spokojne dziecko? Ja już go znam

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

Prezenty. Zastanów się, kogo chcesz uszczęśliwić.

Co zrobić, by zniszczyć dziecku obecne i przyszłe święta?

Szydełkowe inspiracje na Boże Narodzenie

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Jak na zawsze zniechęcić dziecko do lekarzy.

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

Nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS) – jak możesz uratować swoje dziecko

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

A co jeśli mnie się nie spieszy…

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

#6 Najlepsze książki dla dzieci rozpoczynających przygodę z przedszkolem

Biegnij, to może się przewrócisz!

Ciemno, ciemniej. Dzieci w piekle depresji

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

Głupi nie wie, że jest głupi

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

Rodzicielstwo zaczyna się od rodziców

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

13 sekretów, które zdradzę Ci o sobie

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czy sami siebie oszukujemy?

Wyprawka do żłobka i przedszkola + podpisywanie wyprawki

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

Jak stworzyć szczęśliwego człowieka?

Monitor oddechu – dla kogo, po co i czy warto?

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

Macierzyństwo to więzienie.

Wyprawka. Dowiedz się na co zmarnowałam pieniądze.

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Noszone dziecko, szczęśliwa rodzina. O chustach i nosidłach.

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

Nadać imię szczęściu. O największym błędzie jaki popełniłam w ciąży

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Dzieci – śmieci?

Jestem mamą. Jestem super.

Mój apel o szacunek dla maluszków.

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

  • Uhu, jasne. Ostatnio przyszli do mnie klienci z dzieckiem koło 3 lat. Młody prawie zdemolował mi biuro, rodzice słowa mu nie powiedzieli. Pozwolili na pełną kreatywność. Wiec nie zgadzam się – dziecko, jak każdy człowiek powinno uczyć się dostosować do przyjętych norm!

    • JoAsia

      Oczywiście, zgadzam się z Tobą! Świat mamy jeden, musimy się dogadać, żeby w miarę każdemu żyło się spokojnie. Nie jestem za pozwalaniem dziecku na niszczenie i nieszanowanie cudzej własności. To niewychowawcze i bardzo mi przykro, że Cię to spotkało. Ja raczej mam na myśli, że zachowanie dziecka wynika z zachowania rodziców. To znaczy, że być może nie zapewnili mu uwagi, mały mógł się nudzić. Zależy mi na wsłuchaniu się w dziecko i wyczytaniu z jego zachowania pewnych potrzeb. W tym przypadku łatwiej rodzicom było te oczy zamknąć. Na pewno jednak nie jestem za wychowaniem bezstresowym bo takie podejście wychowaniem nie jest.

    • Oczywiście, zgadzam się z Tobą! Świat mamy jeden, musimy się dogadać, żeby w miarę każdemu żyło się spokojnie. Nie jestem za pozwalaniem dziecku na niszczenie i nieszanowanie cudzej własności. To niewychowawcze i bardzo mi przykro, że Cię to spotkało. Ja raczej mam na myśli, że zachowanie dziecka wynika z zachowania rodziców. To znaczy, że być może nie zapewnili mu uwagi, mały mógł się nudzić. Zależy mi na wsłuchaniu się w dziecko i wyczytaniu z jego zachowania pewnych potrzeb. W tym przypadku łatwiej rodzicom było te oczy zamknąć. Na pewno jednak nie jestem za wychowaniem bezstresowym bo takie podejście wychowaniem nie jest.

  • Nie od końca się zgodzę. Jasne, że od dzieci wymaga się nieco mniej i na więcej się im pozwala, a nie wszystko co mówią od razu nazywamy kłamstwem, bo czasem to tylko zabawa w wymyślanie. Jednak mimo wszystko trzeba je uczyć co jest dobre, a co złe, a co za tym idzie, jeśli robią coś źle mimo wcześniejszych upomnień i tłumaczeń to oznacza dla mnie, że są niegrzeczne. Sorry, ale np. 4 latek, który doskonale wie, że nie wolno mu np. pisać po ścianach a to robi nie jest grzeczny w tym danym momencie, w tej sytuacji. Mój Synek zna te określenia i sam czasami mówi ‘wiesz, dziś byłem chwilkę niegrzeczny z ciocią, bo ….i tutaj opowiada co zrobił źle….” uważam, że nie ma w tym absolutnie nic złego, od zawsze są te określenia używane i oby jak najdłużej były, bo za chwilę dzieci będą nam na głowę wchodziły, a my zamiast je skarcić jeszcze im przyklaśniemy….

    • Zgadzam się z Tobą! Być może nie wyraziłam się dość jasno w swoim artykule. Ja też nie pozwalam na pisanie po ścianach, ale staram się doszukać głębiej i zawsze pamiętam, że dziecko nie jest złe samo w sobie tylko na przykład potrzebowało mojej uwagi której nie zdobyło robiąc coś miłego. Tak to już jest, że czasem rodzice w natłoku spraw i obowiązków zwracają uwagę tylko jeśli psoci. Bardzo jasno staram się wyrażać tłumacząc dziecku zasady i staram się je egzekwować. To la mnie warunek wychowania i życia w zgodzie.

  • Trzeba ponadto zachować równowagę między niegrzecznością wynikającą z niewiedzy dziecka, a niegrzecznością będącą celowym działaniem 🙂

    • JoAsia

      To trudna sztuka.

    • To trudna sztuka.