Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czyli jak skutecznie oszukiwać siebie

 

W ciąży przybyło mi sporo kilogramów i choćbym nie wiem jak się starała, ciągle rosłam bo, jak się okazało po czasie, nie miałam no to zbyt dużego wpływu. Do tego doszły informacje płynące zewsząd, że witaminy, ćwiczenia, wyprawka. A i oddychanie, rozstępy, bieganie po lekarzach… Przyszedł moment, że wszystkiego było za dużo, nie tylko kilogramów. Przygniatająco dużo…

Na świecie pojawiła się Ami i to wcześniejsze za dużo urosło do rangi ok, już się nie podniosę i płynę na fali brudu…

 

Zaczęłam interesować się, jak to wygląda u innych. Czy jestem w tym sama, czy jest też ktoś kogo, tak jak mnie, przygniata nadmiar obowiązków? A może to nie nadmiar obowiązków nas przytłacza a jedynie nasze myśli? Myśli o obowiązkach, planowanie, liczenie i kombinowanie. Może to strach przed osądem, krzywymi spojrzeniami innych? Tak, na poziomie głowy.

Jako, że kiepsko szło mi docieranie do współcierpiących młodych rodziców, doszłam do wniosku, że może ich nie ma. Jedna sprawa jest taka, że mieszkamy pośród raczej nieznanych nam osób a znajomi i przyjaciele są daleko daleko. Druga jednak rzecz to to, że jak już udało mi się dotrzeć do jakichś rodziców, to nie wykazywali oni jakiegoś totalnego doła, nie byli pochłonięci prasowaniem, zawaleni brudnymi naczyniami i nie chodzili w piżamach do południa. Tak przynajmniej twierdzili…
Tak czy inaczej, to jeszcze bardziej dołujące, bo skoro tylko mnie nie idzie to coś jest nie tak.

 
 

 

perfekcyjnie o braku perfekcji

I tu się zaczyna. Wpadły mi w ręce poradniki. Różne różniste. O sylwetce po ciąży, o nieidealnych ale szczęśliwych mamach, o tym, że lepiej olać to co nie jest nam niezbędne do życia i w tym czasie pomalować sobie paznokcie albo pogapić się w sufit.
Wiele zdjęć zamieszczonych w tych poradnikach pokazywało rodziców siedzących na podłodze z dziećmi zanurzonymi w lekturze jakiejś bajki, ubłocone dziecko w mokrych spodniach na mrozie kilometry od domu i zacieszającą nie wiadomo do kogo matkę, albo coś, co w normalnym życiu wymaga nakładu pracy i czasu, ale jest przedstawione w taki sposób, że czujesz się jakbyś potknęła się tuż pod nadjeżdżający walec z powodu własnej nieudolności. A pod takim zdjęciem jest napisane, że za bardzo się przejmuję… Genialne!

perfectly imperfect mynio.pl

Przecież to jedna wielka ściema! Przecież jak wychodzisz z domu to się malujesz albo przynajmniej bardzo byś chciała), jak spodziewasz się gości to sprzątasz nawet z dzieckiem na ręku, jak gotujesz to musi być smacznie, zdrowo i tanio jednocześnie. Mam wrażenie, że najpierw cały świat sam siebie oszukiwał, że perfekcjonizm jest normą w każdej dziedzinie życia. Uroda? Modelki. Wiek? Wieczna nastolatka odnosząca sukcesy zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej. Radosna i zadbana matka, to oczywiste. Od ładnych paru lat, razem z kultem zachodu i wycofaniem dresów z kreszu zaczął się niepisany wyścig do perfekcji.

Teraz natomiast, nastała moda na bycie nieperfekcyjnym. Na odpuszczanie sobie mniejszych i większych obowiązków, bez których jesteśmy w stanie jako tako funkcjonować.

 
 

niby to lepiej ale…

Ale cały czas odnoszę nieodparte wrażenie, że i taka postawa jest totalną ściemą. Teraz z kolei przyszła moda na bycie na luzie i nie zadręczanie się nadmiarem obowiązków. Moda wręcz na eliminację tego nadmiaru. Zastanów się, to śmierdzi z daleka.

Nadal wszystko musi być zapięte na ostatni guzik, ale teraz sztuka jest jeszcze trudniejsza, bo musimy osiągnąć ten perfekcyjny poziom przy minimum wysiłku, udając, że ten wyścig nas nie dotyczy. Mam, wrażenie, że wszyscy ściemniają. Każdy udaje, że olewa i jest na luzie, nie przykłada takiej wagi do dopieszczania szczegółów i nie frustruje się brakiem sił, czasu, możliwości. Ale tak naprawdę nic się nie zmieniło, bo nadal gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dziećmi i pracujesz zawodowo. A skoro to robisz, chcąc nie chcąc, musisz robić to najlepiej jak się da. Chcesz robić to co robisz dobrze. No bo skoro gotujesz to świeżo i zdrowo, musi też ładnie wyglądać bo od kolejnego bleeee! wybuchnie Ci mózg.

Skoro już musisz ogarnąć dom, to w głębi serca starasz się zrobić to dokładnie i wkurzasz się, kiedy ktoś z domowników brudzi. Skoro już masz dzieci i się nimi zajmujesz to nie odpuścisz sobie tak łatwo i nie puścisz dwunastogodzinnej bajki. Czasem sięgniesz też po książkę, zabierzesz dziecko na spacer, umyjesz jak się pobrudzi…

 
 

a święta?

To, mam wrażenie, szczyt hipokryzji. Wszędzie już chyba można wyczytać, że najważniejszy jest czas z rodziną, przy kominku, pod choinką albo na spacerze. A tak szczerze ile z nas ma czas i siły wybrać się na ten spacer? Albo pograć w warcaby na podłodze? Hmm? No bo kiedy…albo gotujesz, albo zmywasz naczynia albo kogoś odwiedzasz. I chcesz by wszystko poszło jak najlepiej, bez wpadek, plam i nieporozumień. My tylko udajemy, że jesteśmy tacy wyluzowani, stawiamy na czas tylko z rodziną na kanapie. A i czasem nawet jak poprosisz o pomoc to wcale nie musisz jej otrzymać.

 

Udajemy, że jest możliwe posiadanie świątecznego stołu uginającego się od potraw dla tradycjonalistów, wegetarian i pseudoantyglutenowców jednocześnie. Udajemy, że pogodzimy to wszystko mając jednocześnie czystą kuchnię, dzieci też czyste w pięknych odświętnych ubraniach i do tego czysty dom. I udajemy też, że olewamy to, żeby tak było. Udajemy, że tą perfekcję uzyskaliśmy bez wysiłku z poziomu kanapy właśnie, bo przecież jesteśmy takie wyluzowane i nie obchodzą nas opinie innych.

 
 

perfekcja to wybór priorytetów

Nie oszukujmy się. Ani perfekcjonizm nie jest możliwy bez ofiar, ani też nie jest na dłuższą metę możliwe oszukiwanie, zarówno samego siebie, jak i całego świata, że dążenie do perfekcjonizmu to nie nasza bajka i że mamy wszystko w nosie. Nie udawajmy, że nie dążymy do perfekcji albo że nie czujemy presji by tak właśnie wyglądało nasze życie. I rzadko się zdarza by ta presja pochodziła z naszego wnętrza.

Gdyby faktycznie tak było, że z ręką na sercu olewam wszystko i wszystkich i stawiam na luzik, dres i brak stereotypów, zamiast gonić, pocić się i zadręczać, leżałabym na plaży z koktajlem w ręku. I wiecie co? Skoro wydałam już tyle na te wakacje to musiałyby być perfekcyjne…

perfectly imperfect mynio.pl

Pomijając dawkę przymrużonego oka, chciałabym Ci powiedzieć, że jesteś idealna taka jaka jesteś. Nie dlatego, że pasujesz do wykreowanych wymagań i w pełni je spełniasz. Jesteś idealna bo jesteś właśnie taka a nie inna. Jesteś sobą. I to co robisz też takie jest jeśli tylko jesteś szczęśliwa. Bo szczęście nie jest perfekcyjne jeżeli każdą z nas uszczęśliwia coś innego.

 

 

 

 

Mama, socjolog, blogerka. Niepoprawna optymistka.
Cierpliwie łączę obowiązki z pasjami, odkrywam uroki wyzwań ambitnej mamy z prawdziwym i codziennym macierzyństwem. Książkoholiczka kochająca dobre jedzenie i nietolerująca ściemy. Pasjonatka urokliwych miejsc i ładnych rzeczy. Znajdziesz mnie tutaj

Może spodoba ci się

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

Monitor oddechu – dla kogo, po co i czy warto?

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

Podróż z dzieckiem – niezawodne gadżety na bezpieczną i wygodną wyprawę

Refluks u dziecka – dieta i zalecenia w trosce o zdrowie malucha

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Jestem mamą. Jestem super.

Dziecko i sąsiedzi. Czy to mieszanka wybuchowa?

13 sekretów, które zdradzę Ci o sobie

Zabobony i przesądy, które pomagają zajść w ciążę

Wyprawka do przedszkola + podpisywanie wyprawki

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

Pozwólmy kobietom nie być matkami

Esencja bliskości w praktyce czyli rodzaje chust i nosideł

Myniowa czytelnia poleca #6: najlepsze książki dla przyszłych przedszkolaków

Sprawdzony sposób na odpieluchowanie dziecka bez stresu + propozycje zabaw i poradniki

Nie spodziewałabyś się, że możesz dostać to od własnego dziecka

Macierzyństwo z pasją – 3 złote zasady, które gwarantują sukces i szczęście

Zdziwisz się, jaka muzyka oczaruje Twoje dziecko

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

Dzieci – śmieci?

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Kiedy chłopiec pomaluje paznokcie świat wstrzymuje oddech

Mamo, jesteś najlepsza!

Jak zrobić trafiony prezent, który ucieszy? Poznaj tajemnicę obdarowywania

Wychować boga, czyli dziecko na rodzinnym piedestale

W macierzyństwie żeby wygrać czasem trzeba odpuścić i przestać walczyć

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

O co tak naprawdę chodzi w rodzicielstwie?

Najważniejsze zasady bezpiecznej podróży z dzieckiem

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Rodzicielstwo zaczyna się od rodziców

Jedna jedyna sytuacja, kiedy Walentynki mają sens.

Czy istnieje mądra kara?

Co zrobić żeby 500+ nigdy się nie skończyło

Czy Twoje dziecko może być… kimś?

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

Choćbyś zrobiła wszystko idealnie, jest coś co zniszczy te święta. Domyślasz się?

Głupi nie wie, że jest głupi

Nadać imię szczęściu. O największym błędzie jaki popełniłam w ciąży

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

Najwspanialsze cytaty o dzieciach – Janusz Korczak

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

Ciemno, ciemniej. Dzieci w piekle depresji

Dzieci nie są złe i już

Czy istnieje sposób na spokojne dziecko? Ja już go znam

Mama ma czas, czyli koniec z zimną kawą + mega darmowy bonus!

Jesteś w ciąży i czujesz, że Twój facet Cię nie rozumie? Koniecznie mu to pokaż!

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

A co jeśli mnie się nie spieszy…

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Mówisz i masz, czyli jak nasze słowa kształtują dziecko

Mój apel o szacunek dla maluszków.

Zdrowe słodycze do kalendarza adwentowego – przepisy polskich blogerek

Jak stworzyć szczęśliwego człowieka?

Jak zniechęcić dziecko do lekarzy

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Biegnij, to może się przewrócisz!

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

Chustowanie, czyli noszenie dziecka w chuście. Nasza wspaniała przygoda

Wyprawka dla dziecka – co kompletnie się nam nie przydało

Stawianie granic dziecku – czy to w porządku?

Co się stało, kiedy zrozumiałam, że jestem mamą?

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

Sprawdzone triki, które doceni każdy rodzic w kryzysowej sytuacji

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

Nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS) – jak możesz uratować swoje dziecko

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

Dobry mąż to zła żona

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

Odkryłam dlaczego jestem złą mamą…

Czego ABSOLUTNIE nie możesz jeść w ciąży oraz karmiąc piersią

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

Klucz do szczęścia

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

Niesamowite fakty i mity na temat noszenia dziecka

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

Macierzyństwo to więzienie.

Najlepsze książki – poradniki dla rodziców przyszłych przedszkolaków

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania