prezenty

Prezenty. Zastanów się, kogo chcesz uszczęśliwić.

Zastanawiam się, ile razy pomyśleliście, że wasze dzieci mają za dużo wszystkiego: ubrań, zabawek i szeroko pojętych gratów. Ile z tych wszystkich rzeczy kupiliście sami przeszukując internet wzdłuż i wszerz, ile czasu spędziliście na selekcji i ile wydaliście na to wszystko pieniędzy. Pewnie dużo. To normalne i oczywiste, sama tak mam. Dbam o to by wszystko co posiada Ami było przeznaczone dla dzieci, bezpieczne i dobrze wykonane. Zwracam uwagę na wygląd danej rzeczy, bo póki co, to my kształtujemy gusta naszych dzieci, ich poczucie estetyki. Nim zdecyduję się na zakup danej rzeczy zastanawiam się czy nie jest to na przykład zabawka na raz, czy nie jest tandetna. Ami jest teraz na etapie zabawy z rodzicami, a dokładniej mówiąc, to często rodzice bawią się jej zabawkami a ona się temu przygląda. Wybierając więc zabawki biorę również pod uwagę ten fakt i czy zabawka po prostu nas nie wkurza, nie irytuje.

 

Prezenty, ach prezenty

Taka szczegółowa selekcja niestety nie dotyczy prezentów, które nasze dzieci otrzymują od innych osób. Bardzo często nie mamy na to żadnego wpływu. Do tego wszystkiego dochodzi powszechna opinia, że nie należy nie przyjąć prezentu lub się z niego nie cieszyć, wybrzydzać. Ale przecież nie wszystko co dostaje moje dziecko jest dla niego bezpieczne lub niesie ze sobą ewidentnie negatywny przekaz, podtekst na który jako rodzice się nie godzimy.

 

Co zrobić jak nie wiesz

Mając już pewne doświadczenie w tej kwestii najlepsze prezenty dla dziecka to te podpytane u rodziców. No rozwiązanie cudo i to dla każdej strony. Obdarowujący często ma kłopot z wyborem prezentu dla dziecka, a nierzadko bywa, że ubrania nie pasują rozmiarem, zabawka niestosowna do wieku/zainteresowań wala się bez sensu pod nogami. Dla rodzica kłopot z takimi prezentami jest oczywisty bo zdarza się, że zabawki się powtarzają, jest ich multum, zagracają dom a często są wkurzające. Ja dodatkowo mam tak, że jak wiem, że prezent był drogi, to szkoda mi, że kasa poszła na coś niefajnego a wiem, że dziecku przydałaby się kurtka na zimę czy cokolwiek innego. Jako rodzice wiemy też, że są zabawki na które dziecko spojrzy tylko w momencie przyjmowania go, gość wyjdzie a nam będzie po prostu szkoda, że coś się marnuje, że ktoś się starał a tu zero odzewu.

Jestem wniebowzięta gdy ktoś bliski pyta mi się co przydałoby się Ami, co jej kupić (a wiem, że ta osoba i tak kupi ze mną czy bez) a sprawa jest jeszcze lepsza gdy słyszę: Słuchaj, chcę przeznaczyć na prezent dla Ami tyle i tyle, doradź mi co chcecie, co będzie najlepsze. Uwielbiam takie pytania. Jednak zdaję sobie sprawę, że taka sytuacja dotyczy raczej najbliższych, otwartych ku sobie osób. Tak zwanych przeze mnie życiowych ludzi.

Im więcej imprez Ami w swoim życiu zalicza, tym bardziej wyklarowują mi się pewne grupki darczyńców. Pierwsza grupa to ci opisani powyżej, chcący zrobić rzetelny, fajny prezent. Niekoniecznie muszą nie wiedzieć co kupić, ale chcą by ich podarunek był praktyczny i sprawił autentyczną radość. Nie każdy przecież musi być z nami na bieżąco. A takie podejście sprawia wrażenie, że darczyńca nie myśli o sobie, chce sprawić komuś przyjemność bezinteresownie, nie sobie.

 

Prezenty

 

Kicz, badziewie i tandeta czyli dziecko utylizator

Druga grupka obdarowujących to czyściciele. Niestety, dbają tylko o porządek we własnych domach i za każdym razem, kiedy natkną się na jakiś grat, od razu w głowie zapala im się lampka a na myśl przychodzi: Hmm, szkoda wyrzucić, może komuś się przyda? Jak się okazuje, często przyda się Ami…

I nie dociera jak tłumaczę, że ona tego nie chce, nie potrzebuje, że ona tylko spojrzała. Dzieci już tak mają, że patrzą, interesują się. Inna sprawa jest taka, że chyba nie muszę Wam tłumaczyć do czego prowadzi dawanie dziecku wszystkiego na co choćby spojrzy…

Na nic zdadzą się argumenty, że to ma małe części, że nie jest bezpieczne. Pomijam, że stare, czasem brudne… Najlepsi są jednak ci, którzy nie ukrywają, że jakiś przedmiot im się nie podoba, nie przydał się albo też go dostali i to od kogoś nielubianego. Świetnie! Będziemy musieli zrobić to samo 😉

P.S. Ja na Komunię dostałam komplet sztućców (bodajże 12 częściowy być powinien), który nie był kompletny…

Ale wśród tych wszystkich gratów wyróżniłam te naprawdę piękne i cenne. To znaczy, że Ami się na pół sekundy czymś zainteresuje i od razu to dostaje. Zawsze się temu dziwię bo, zdarza się, że przedmiot o którym mowa jest u darczyńcy od wielu wielu lat, często to piękny sentymentalny przedmiot, pamiątka. Wiem, że Ami zaraz zapomni, że coś takiego w ogóle istnieje, a dla kogoś to było cenne. Dziwna sprawa z tym dawaniem.

 

Jak zawieść na całej linii

Najgorsi są tacy, którzy maślanymi oczkami obiecują, że jak coś, to maluch dostanie to i tamto. Obiecują, czarują i nie dotrzymują słowa. Z własnego dzieciństwa pamiętam takie sytuacje. Jeśli ktoś przychodzi do Twojego domu i mówi dziecku, że przyjdzie danego dnia z czymś tam super i się nie zjawia, to wyobraź sobie co czuje i myśli dziecko. Nawet dorosły czułby się zawiedziony. Ja pamiętam do dziś jak pucowałam kozaki, a po nieprzespanej z wrażenia nocy w oczekiwaniu n  a Mikołaja okazało się, że nic w nich nie ma. A obiecywacz nie miał zapewne pojęcia o co chodzi.

 

Wredni mściciele

Mściciele wręczają coś dziecku, jednocześnie opowiadając rodzicom, jak bardzo ich własne dziecko wkurzało ich używaniem tej właśnie zabawki. Jaka to ona głośna i teraz to dopiero nie zaznamy spokoju. Nawet nie udaje, że się uśmiecham… Co ma na celu sprawienie takiego prezentu? Dbanie o to by ktoś nie miał lepiej? By się nie wyspał bardziej niż my?

Zauważyłam, że mściciele łączą się w pomniejszą grupkę z tymi co to szkoda im coś wyrzucić albo z niedotrzymującymi słowa i wychodzi taki mix, że głowa boli.

I tu przykład rodzinny: też Komunia i chyba Pegasus – konsola niedziałająca (stara i zepsuta) wręczona dziecku. Teraz dopiero wyobraź sobie rozczarowanie dziecka. Są jednak na tym świecie przypadki, że dziecko byłoby szczęśliwsze bez prezentów.

 

prezenty

 

Ukryty przekaz

Są i takie prezenty, które w rzeczywistości prezentami nie są. Darowanie takiego czegoś dziecku, bez względu na to, co to jest) ma na celu ostentacyjne pokazanie, jak bardzo nie zgadzamy się z pomysłem rodziców na wychowanie. Totalnie polityczna zagrywka. Dziecko w rzeczywistości jest tu na ostatnim miejscu. Czyste wyrachowanie. Darczyńca przez chwilę pozornie jest górą, rodzice upokorzeni, a dziecko rozczarowane i zdezorientowane. To oczywista próba przeforsowania swoich racji w sposób bardzo prymitywny. Wiadomo, że rodzice nie bardzo mają możliwość interwencji, stawia się ich pod ścianą i podważa wszystko co na co dzień mozolnie budują wspólnie dla dobra dziecka. I ktoś się z tym po prostu nie liczy, bo tak. Bo wie lepiej, choć tak naprawdę nie wie.

To chyba już ostatnia grupa prezentowiczów, jaka przyszła mi do głowy.

 

Klucz do sukcesu

Zamknij oczy i przestań myśleć o sobie. Nie robisz prezentu sobie, więc jaki byłby w tym sens? Fakt, istnieją zabawki, które są ponadczasowe i które zawojują na kilka dni (a i to czasem dużo!) świat dziecka. Niemniej jednak, najlepsze prezenty to takie, które podobają się Tobie ale wybierając je oczami wyobraźni widzisz uśmiech obdarowywanego, nie swój. Na pytania odnośnie wychowania, mojego podejścia, zawsze mówiłam dość tajemniczo, że patrzeć należy sercem. I tak jest z udanymi prezentami. Pisałam też o tym TUTAJ. Trafiony prezent kosztuje nas przede wszystkim czas, chęci i ochotę na uszczęśliwienie kogoś. Nie kosztuje nic jeśli darowanie go nie jest obowiązkiem. Dajesz bo chcesz. Starasz się bo Ci zależy.

Jeśli darujesz komuś coś tylko dlatego, że chcesz się tego pozbyć, daruj sobie… dosłownie.

 

 

Może spodoba ci się

Mamo, jesteś najlepsza!

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

Jak stworzyć szczęśliwego człowieka?

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

Klucz do szczęścia

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

Wyprawka do żłobka i przedszkola + podpisywanie wyprawki

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

Szydełkowe inspiracje na Boże Narodzenie

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

Wyprawka. Dowiedz się na co zmarnowałam pieniądze.

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

Biegnij, to może się przewrócisz!

Co się stało, kiedy zrozumiałam, że jestem mamą?

Mój apel o szacunek dla maluszków.

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Macierzyństwo to więzienie.

Nadać imię szczęściu. O największym błędzie jaki popełniłam w ciąży

Monitor oddechu – dla kogo, po co i czy warto?

Co zrobić, by zniszczyć dziecku obecne i przyszłe święta?

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Niegrzeczne dzieci nie istnieją. Dorośli? Owszem…

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

Głupi nie wie, że jest głupi

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

Jestem mamą. Jestem super.

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania

13 sekretów, które zdradzę Ci o sobie

Zdziwisz się, jaka muzyka oczaruje Twoje dziecko

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czy sami siebie oszukujemy?

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

Nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS) – jak możesz uratować swoje dziecko

Dzieci – śmieci?

Ciemno, ciemniej. Dzieci w piekle depresji

Noszone dziecko, szczęśliwa rodzina. O chustach i nosidłach.

Czy istnieje sposób na spokojne dziecko? Ja już go znam

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

Jak na zawsze zniechęcić dziecko do lekarzy.

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

A co jeśli mnie się nie spieszy…

Rodzicielstwo zaczyna się od rodziców

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

Najlepsze książki – poradniki dla rodziców przyszłych przedszkolaków

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

#6 Najlepsze książki dla dzieci rozpoczynających przygodę z przedszkolem