Święty Mikołaj

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Nim urodziła się Ami wyobrażałam sobie różne życiowe sytuacje. W tym święta, okazje do rodzinnych spotkań. Zwykle miałam wtedy na myśli zabawę, frajdę, śmiech i górę prezentów, był też Święty Mikołaj. No dobra… syf, brudne gary i plamy na kanapie też. Ale zawsze wiedziałam, że chcę świętować w gronie najbliższej rodziny, przyjaciół i choć łatwo przesadzić i zajechać się przy tych garach, to i dalszych znajomych fajnie jest ugościć. Nasze święta to pyszne jedzenie, kominek, spacery i kulanie się razem na kanapie w piżamie. Poza tym wspomniany już syf, oczywiście. Kiedy Ami miała kilka miesięcy zaczęłam zastanawiać się również nad głębszym przekazem świąt i mam tu na myśli, między innymi, te religijne święta.

Jak to ugryźć, jak do tego podejść. Jak pogodzić tradycję (lub jej brak) kilku domów, kilku rodzin i pokoleń. A jak połączyć obrzędy religijne z tymi tradycjami i zabawami, które im wręcz przeczą. A co jeśli religii brak. Hmm… a jak to jest w szkole, przedszkolu. A jak dziadkowie obchodzą święta i czego dowie się chociażby z bajek moje dziecko?

To nie są pytania na które musisz odpowiedzieć w ankiecie pod tytułem O cholera, będę mamusią/tatusiem. Niemniej jednak warto się nad nimi zastanowić, jakoś to sobie uporządkować. Jakoś to ugryźć aby każdemu było fajnie i miło, ale też aby się nie pogmatwać w tych grzecznościach i uprzejmościach.

No dobra, a jak to jest w praktyce? A praktycznie to nigdy nie jest tak, że wszyscy są zadowoleni, zawsze ktoś wypali z fochem w najmniej spodziewanym momencie. Zatem z grubsza olej konwenanse. A u nas jak to jest? Myślę, że głębsza otoczka wszelkich świąt wyklaruje się powoli, stopniowo. Ami dorasta, ma coraz więcej kontaktu z innymi, zaraz coś podsłucha, dopyta. Wierzę, że samo trochę się to wszystko potoczy. Muszę jedynie w dobrym momencie mieć dobrą odpowiedź  (w tym zdaniu udało mi się zawrzeć istotę rodzicielstwa).

Jednak wraz z narodzeniem się dziecka do domu zawita również Święty Mikołaj. Czy chcesz czy nie, tak się przyjęło i ktoś na pewno przemyci uroczego starszego pana siejącego niewypowiedzianą grozę, którą to odkupi często nietrafionym gratem. Nawet nie wydaje mi się by ktoś był temu przeciwny. Prócz nas.

 

Święty Mikołaj

 

Przed Bożym Narodzeniem kilka razy słyszałam stwierdzenia w rodzaju Święta robimy tylko dla dzieci, Ale frajda, Ami się zdziwi, Nie mogę się doczekać kiedy Ami dostanie prezenty od Gwiazdora (to wielkopolski Święty Mikołaj). Zauważyłam, że wielu dorosłym w całych tych świętach z dziećmi chodzi tylko o wkręcanie maluchów. Wmawianie kłamstw, straszenie i naśmiewanie się z ich naiwności. Tak to zaczęliśmy z DżoDżo odbierać. Tak to zapamiętaliśmy z własnego dzieciństwa i wiedzieliśmy, że w tej kwestii świat nie poszedł zbytnio do przodu. Chcieliśmy to zmienić.

 

U nas nie ma Świętego Mikołaja, u nas jest rodzina.

 

Tak właśnie. Poszliśmy po rozum do głowy i w naszym domu nie ma Mikołaja, który przychodzi z rózgą i workiem prezentów jednocześnie. Swoją drogą, cóż za sprzeczność. U nas jest rodzina, która na długo przed świętami szuka podarków dla siebie nawzajem. Postanowiliśmy, że tak to u nas będzie wyglądało. W naszym domu nie ma obcych, którymi, zupełnie nieświadomie czasem, straszymy nasze dzieci. Sugerujemy, że jakiś stary obcy dziad wpadnie i … jak byłeś niegrzeczny to się bój. Co to w ogóle ma być?

Chyba każdy z Was kojarzy histeryczny płacz szkraba na widok Mikołaja i rodzinkę stojącą z boku z aparatem fotograficznym zanoszącą się śmiechem w obliczu rozpaczy malca. A fu! Postanowiliśmy więc, że gwiazdkowe prezenty robimy sobie sami, nawzajem, oficjalnie. Podkreślamy wtedy, że robimy to z miłości, z chęci sprawienia komuś szczęścia.

To wielki wysiłek dowiedzieć się co kogo uszczęśliwi, zbierać na to kasę, odkładać, planować. To dla nas wyraz pewnego poświęcenia, nic nie spada z nieba. To nasza praca w to włożona, nasz czas i nasza chęć po prostu sprawienia najbliższym szczęścia. A to już samo w sobie jest największym prezentem. Czy nie o to właśnie w świętach chodzi?

 

Święty Mikołaj

 

Niezależnie w co wierzysz, jak je spędzasz, czy to nie jest najważniejsze? Błysk w oku, uśmiech, ale też poczucie bezpieczeństwa, domowego ogniska, intymności. A Święty Mikołaj to wszystko odbiera.

Jeszcze nie skończyłam pisać a w głowie huczą mi te wszystkie sprzeciwy, że jak to, u nas jest Święty Mikołaj i dzieci żyją i są szczęśliwe i w ogóle bez sensu. A rób jak chcesz! Ja chcę bez Mikołaja więc go nie zapraszam. Może i u niektórych to faktycznie frajda, pozorna zabawa. Dla nas to szopka, która może i ładnie wygląda, ale podszyta jest kłamstwem. Wmawiasz dziecku nieprawdę, więc jak to nazwiesz. Nawet nie mrugniesz, nie zająkniesz się. Wszystko w domowej, rodzinnej atmosferze z uśmiechem na ustach.

Możesz się nigdy o tym nie dowiedzieć, ba! dziecko sobie tego nie uświadomi, ale czy nadal będzie ufać Ci tak jak do tej pory? Czy będzie grzeczne ze strachu czy dla nagrody? Manipulujesz malcem w zamian za zabawkę. Zabawkę od obcego, którym jednocześnie straszysz i to w wierze dobrej zabawy. Im więcej o tym myślę nabieram pewności, że podjęłam słuszną decyzję.

Historię o Świętym Mikołaju Ami oczywiście znać może i tak sobie myślę, że w naszym domu będzie to po prostu bajka jak każda inna. Wytłumaczę Ami, że to fajna historia, że niektóre dzieci myślą, że postać Mikołaja istnieje na prawdę. Że to taka zabawa. Oszczędzę jej informacji o tym, kogo to bawi i kto ma największy fan.

Święta to rodzinny czas. Czas, który jest kumulacją naszej pracy na rzecz tej rodziny przez cały rok. Nie chcę by splendor padł na obcego i wymyślonego a na dodatek świętego Mikołaja. To my budujemy naszą rodzinę. Niech święta Ami kojarzą się z tym ciepłem właśnie, oddaniem drugiemu poprzez nasze starania dla jego dobra.

 
 
 
 

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UDOSTĘPNIJ GO ZNAJOMYM!

Mama, socjolog, blogerka. Niepoprawna optymistka.
Cierpliwie łączę obowiązki z pasjami, odkrywam uroki wyzwań ambitnej mamy z prawdziwym i codziennym macierzyństwem. Książkoholiczka kochająca dobre jedzenie i nietolerująca ściemy. Pasjonatka urokliwych miejsc i ładnych rzeczy. Znajdziesz mnie tutaj

Może spodoba ci się

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

Mój apel o szacunek dla maluszków.

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

Mówisz i masz, czyli jak nasze słowa kształtują dziecko

Biegnij, to może się przewrócisz!

Wyprawka niemowlaka – z czego możesz zrezygnować, z czym się wstrzymać

O co tak naprawdę chodzi w rodzicielstwie?

Co zrobić żeby 500+ nigdy się nie skończyło

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

Esencja bliskości w praktyce czyli rodzaje chust i nosideł

Czy istnieje mądra kara?

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

Czego ABSOLUTNIE nie możesz jeść w ciąży oraz karmiąc piersią

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

Najlepsze książki – poradniki dla rodziców przyszłych przedszkolaków

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

#6 Najlepsze książki dla dzieci rozpoczynających przygodę z przedszkolem

A co jeśli mnie się nie spieszy…

Chustowanie, czyli noszenie dziecka w chuście. Nasza wspaniała przygoda

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

Choćbyś zrobiła wszystko idealnie, jest coś co zniszczy te święta. Domyślasz się?

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Rodzicielstwo zaczyna się od rodziców

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

13 sekretów, które zdradzę Ci o sobie

Zabobony i przesądy, które pomagają zajść w ciążę

Czy Twoje dziecko może być… kimś?

Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czyli jak skutecznie oszukiwać siebie

Czy istnieje sposób na spokojne dziecko? Ja już go znam

Jak stworzyć szczęśliwego człowieka?

W macierzyństwie żeby wygrać czasem trzeba odpuścić i przestać walczyć

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Co się stało, kiedy zrozumiałam, że jestem mamą?

Zdziwisz się, jaka muzyka oczaruje Twoje dziecko

Niesamowite fakty i mity na temat noszenia dziecka

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

Sprawdzony sposób na odpieluchowanie dziecka bez stresu + propozycje zabaw i poradniki

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania

Kiedy chłopiec pomaluje paznokcie świat wstrzymuje oddech

Macierzyństwo to więzienie.

Jak zrobić trafiony prezent, który ucieszy? Poznaj tajemnicę obdarowywania

Wyprawka do żłobka i przedszkola + podpisywanie wyprawki

Dzieci – śmieci?

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

Pozwólmy kobietom nie być matkami

Najwspanialsze cytaty o dzieciach – Janusz Korczak

Monitor oddechu – dla kogo, po co i czy warto?

Nadać imię szczęściu. O największym błędzie jaki popełniłam w ciąży

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

Refluks u dziecka – dieta i zalecenia w trosce o zdrowie malucha

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

Sprawdzone triki, które doceni każdy rodzic w kryzysowej sytuacji

Nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS) – jak możesz uratować swoje dziecko

Głupi nie wie, że jest głupi

Jestem mamą. Jestem super.

Zdrowe słodycze do kalendarza adwentowego – przepisy polskich blogerek

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

Mama ma czas, czyli koniec z zimną kawą + mega darmowy bonus!

Odkryłam dlaczego jestem złą mamą…

Dzieci nie są złe i już

Ciemno, ciemniej. Dzieci w piekle depresji

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

Jak zniechęcić dziecko do lekarzy

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

Mamo, jesteś najlepsza!

Dziecko i sąsiedzi. Czy to mieszanka wybuchowa?

Klucz do szczęścia

Stawianie granic dziecku – czy to w porządku?

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

Nie spodziewałabyś się, że możesz dostać to od własnego dziecka