W macierzyństwie żeby wygrać czasem trzeba odpuścić i przestać walczyć

 
Jedynym odstępstwem od tytułowego stwierdzenia jest dla mnie walka z chorobą. Każda inna walka jako mamy jest dla mnie z góry na przegranej pozycji. Dlaczego? Bo walczy się z wrogiem, przeciwnikiem. Kimś lub czymś co z założenia jest złe, nieakceptowalne i szkodzi ponad miarę. Zatem. Czy dziecko jest wrogiem?

 
Czy mamy same siebie zapędzają w kozi róg? Śmiem twierdzić, że robią to nieustannie. Pobudki są oczywiście jak najbardziej altruistyczne i ukierunkowane zapewne na dobro dziecka.

 
Czy faktycznie wychodzi to komuś na dobre? Wątpię.

 
 

walka o przespane noce

Tutaj na samym początku chciałabym odesłać każdą mamę do porządnego podręcznika psychologii dziecięcej. Bo, moja droga, mózg dziecka działa w zupełnie naturalny dla siebie i zdrowy sposób, który jednak różni się od sposobu funkcjonowania mózgu dorosłego człowieka. I tak jak często zdarza mi się oceniać np. temperaturę na zewnątrz na sobie by stwierdzić jak odpowiednio ubrać dziecko, tak w tym przypadku takie porównania niekoniecznie mogą się sprawdzić.

Dziecko (im mniejsze tym jest to bardziej widoczne) ma specyficzne fazy snu, krótkie (jak wydaje się dorosłym) i mniej spokojne. To wynika z ewolucji. Taki sposób spania gwarantował dzieciom większe szanse na przeżycie. To naturalne i normalne a walka z tym jest, jak być może dostrzegasz, bez sensu. Namęczysz się, dziecko tym bardziej i nie wyśpi się żadne z Was. Cóż, trzeba to przełknąć, przeczekać. Czasem to najlepsze rozwiązanie bo spokój i zgoda na naturalne koleje rzeczy jest rozwiązaniem samym w sobie.

 
 

walka o zasypianie w łóżeczku

walka o ciągłe noszenie

Te dwie sytuacje mogę podciągnąć pod jedno. Bo. Po pierwsze możemy wrócić do punktu powyżej, a po drugie ludzkie dzieci są stworzone do noszenia. My mamy to we krwi, z choinki się nie urwało. Tak ukształtowało nas życie począwszy od ewolucji poprzez wędrówki ludzi a kończąc na obowiązkach matek czy to w polu czy w domu jak to jest dziś. I nie bez przyczyny bliskość, zapach, dotyk i kołysanie uspokajają Twoje dziecko. Tak działają nasze mózgi. Przecież sama lubię być przytulona, nie lubię zasypiać sama choć mam ponad (o jeżu!) 30 lat.

 
 

walka o jedzenie

To w ogóle jakiś obłęd. Często odnoszę wrażenie, że zasiadanie do stołu w naszych domach to jedna wielka awantura, bitwa i szantaż. Żeby zjadło więcej, żeby to i właśnie to, żeby nie marudziło, żeby się nie bawiło, żeby jadło, jadło, jadło.

I co tylko czytam komentarze mam nachodzi mnie ochota taką mamę przytulić i powiedzieć jej, że dziecko samo siebie nie doprowadzi do śmierci głodowej i że nie ma się co martwić. Chciałabym jej powiedzieć, że świat się nie zawali jak pomiesza palcem w zupie, nie zje sałaty. Albo mamy, które są w trakcie rozszerzanie diety malucha i płaczą w kącie kuchni, że dziecko nie chce żadnych zup a już czas by jadło. A ja mam ochotę zapytać “a na chuj Wam ta zupa do szczęścia potrzebna?” Nie dziś to za tydzień, nie za tydzień to za miesiąc. Nie chce wcale? To też nie problem bo wierzę, że jeśli mamie zależy na poprawnym odżywianiu dziecka to znajdzie odpowiednie zamienniki by dostarczyć dziecku potrzebnych składników odżywczych.

Pytasz co zrobić jak chce jeść tylko słodycze? Serio? Nie dawaj słodyczy. Boisz się, że wtedy nie zje nic innego? Zje. Być może nie od razu ale tutaj wracam zawsze do instynktu samozachowawczego. Widziałaś dziecko (prócz pojedynczych skrajnych przypadków dzieci poważnie chorych, z zaburzeniami psychicznymi) które się zagłodziło na złość matce?

 
 

walka o oduczenie 

W zasadzie można tu podciągnąć wszystko. Ale co najbardziej mnie uderza to skarżenie się, że dziecko jest za mamą, że ciągle do niej chce. Że wyjdziesz do łazienki a maluch płacze. Otóż, też się na to skarżę ale tak trochę żartem. Wiem z czego to wynika. Chcesz poznać moje zdanie? Otóż, mamo, Twoje dziecko chce ciągle do Ciebie bo kocha Cię najmocniej na świecie, Tobie ufa, Twoja bliskość daje mu poczucie bezpieczeństwa. Nie złość się, że ktoś kocha Cię tak mocno, że nawet wspólne robienie kupy tego nie zmieni. Bo taka miłość może się nie powtórzyć.

Inna sprawa jest taka, że im więcej miłości, ciepła, bliskości i poczucia bezpieczeństwa dziecko dostanie – tym bardziej samodzielne będzie, chętniej będzie odkrywało świat. Bo wie, że kiedy się zawaha Ty jesteś tuż za nim.

 
 

 
 

nastawienie

Kochana mamo. Uwierz mi, ja wiem, że często jesteś zmęczona, jest Ci ciężko, czasem czujesz smutek a czasem jesteś samotna. Ja to wiem i rozumiem Cię. Wierzę też, że każde nastawienie ukierunkowane na walkę o cokolwiek związanego z dzieckiem i wychowaniem z góry skazane jest na porażkę. Wiem, że konieczność walki czasem wynika z bezsilności ale wiem też, że nie przyniesie ona nic dobrego dla żadnej ze stron.

 
 

bo tylko spokój nas uratuje

Wyluzuj błagam, bo się mamo zajedziesz. Nie mówię olej. Absolutnie nie każę Ci odpuścić czy przestać się starać. Ja proszę Cię o zaniechanie walki, wiecznego przeciągania liny. W rodzinie nie ma wygranych i przegranych, górą jest tylko ten kto na podium stawia obok siebie całą rodzinę.

Bo warto się starać i dbać o to na czym nam zależy. Dążyć do realizacji założeń. Ale nie za wszelką cenę. Nie na siłę. Nie kosztem tego co w życiu i w rodzinie najważniejsze i najpiękniejsze.
Bo macierzyństwo to pasja.

 

 

 

 

Mama, socjolog, blogerka. Niepoprawna optymistka.
Cierpliwie łączę obowiązki z pasjami, odkrywam uroki wyzwań ambitnej mamy z prawdziwym i codziennym macierzyństwem. Książkoholiczka kochająca dobre jedzenie i nietolerująca ściemy. Pasjonatka urokliwych miejsc i ładnych rzeczy. Znajdziesz mnie tutaj

Może spodoba ci się

Mówisz i masz, czyli jak nasze słowa kształtują dziecko

Najlepsze książki – poradniki dla rodziców przyszłych przedszkolaków

Od tych tekstów mamo, jeży się włos na głowie.

Niewygodne fakty, które MUSISZ zaakceptować!

Biegnij, to może się przewrócisz!

Zabobony i przesądy, które pomagają zajść w ciążę

W czym Ci dziecko nie pomoże. Macierzyństwo planem naprawczym związku.

Święty Mikołaj to przeżytek. Nie chcę oszukiwać swojego dziecka.

Mój apel o szacunek dla maluszków.

Samodzielność 3-latka w przedszkolu

Choćbyś zrobiła wszystko idealnie, jest coś co zniszczy te święta. Domyślasz się?

Głupi nie wie, że jest głupi

Dzieci – śmieci?

Mamo, ja Ciebie wzywam na dywanik!

Nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS) – jak możesz uratować swoje dziecko

Dla babci i dziadka. Życzenia-marzenia.

Ciemno, ciemniej. Dzieci w piekle depresji

20 rzeczy, o których warto pamiętać wybierając żłobek lub przedszkole

O co tak naprawdę chodzi w rodzicielstwie?

Jestem mamą. Jestem super.

Sprawdzony sposób na odpieluchowanie dziecka bez stresu + propozycje zabaw i poradniki

Dziecko i sąsiedzi. Czy to mieszanka wybuchowa?

Mamo, jesteś najlepsza!

#6 Najlepsze książki dla dzieci rozpoczynających przygodę z przedszkolem

Mama ma czas, czyli koniec z zimną kawą + mega darmowy bonus!

A co jeśli mnie się nie spieszy…

Esencja bliskości w praktyce czyli rodzaje chust i nosideł

Co się stało, kiedy zrozumiałam, że jestem mamą?

Bałagan? Jaki bałagan? Królewna idzie napić się kawki.

Szczerość. Trudna sztuka nie tylko od święta.

Tosia papa. Ostatnie chwile z naszym pupilem.

Perfekcyjnie nieperfekcyjni. Czyli jak skutecznie oszukiwać siebie

10 rzeczy, które kochamy w ojcach

Wyprawka niemowlaka – z czego możesz zrezygnować, z czym się wstrzymać

Jak stworzyć szczęśliwego człowieka?

Macierzyństwo to więzienie.

13 sekretów, które zdradzę Ci o sobie

Czy istnieje mądra kara?

Pozwólmy kobietom nie być matkami

Chustowanie, czyli noszenie dziecka w chuście. Nasza wspaniała przygoda

Zdziwisz się, jaka muzyka oczaruje Twoje dziecko

Klucz do szczęścia

Co zrobić by dziecko przespało przynajmniej 10 godzin. Tajemne triki na spokojny i długi sen.

Nie spodziewałabyś się, że możesz dostać to od własnego dziecka

Bez mamy – jak to jest być samotnym ojcem? Wywiad

Najwspanialsze cytaty o dzieciach – Janusz Korczak

Sprawdzone triki, które doceni każdy rodzic w kryzysowej sytuacji

Większość z Was zapomniała o tym wychowując dzieci…

Najlepsze rady macierzyńskie, jakie kiedykolwiek otrzymałam.

9 sytuacji, które trzeba przeżyć żeby zrozumieć matkę.

Czy Twoje dziecko może być… kimś?

Wyprawka do żłobka i przedszkola + podpisywanie wyprawki

Monitor oddechu – dla kogo, po co i czy warto?

Czy istnieje sposób na spokojne dziecko? Ja już go znam

Moje dziecko lepsze? O tym, że nic nie spadło mi z nieba.

Szacunek do starszych i to, co mi w nim przeszkadza.

Odkryłam dlaczego jestem złą mamą…

Macierzyństwo zmienia kobietę. To źle?

Czego ABSOLUTNIE nie możesz jeść w ciąży oraz karmiąc piersią

O tym, skąd u dzieci biorą się niechciane zachowania

Stawianie granic dziecku – czy to w porządku?

Macierzyństwo to monotonia, nuda i rutyna? Przekonaj się jak to jest naprawdę!

3 myśli, od których zapala mi się czerwona lampka

Zdrowe słodycze do kalendarza adwentowego – przepisy polskich blogerek

Kiedy chłopiec pomaluje paznokcie świat wstrzymuje oddech

Jak zniechęcić dziecko do lekarzy

Jak ułatwić dziecku start w przedszkolu?

Żłobek i przedszkole – podsumowanie najlepszych wpisów

Refluks u dziecka – dieta i zalecenia w trosce o zdrowie malucha

Dorosłe dziecko. Jak odebrać dzieciństwo dziecku i dojrzałość dorosłemu

Zwierzak w prezencie. Genialny pomysł czy wielka pomyłka?

Nie, nie, nie. Czego nieświadomie uczymy swoje dzieci?

Nie bądź ananas, bądź miły dla nas!

Najbardziej stresujący styl wychowania o jakim słyszałam.

Jedna jedyna rzecz, która zniszczy każdą najlepszą relację a miłość zamieni w nienawiść

10 bezwzględnych tekstów matek, których nienawidzą bezdzietne kobiety.

Dzieci nie są złe i już

Jak zrobić trafiony prezent, który ucieszy? Poznaj tajemnicę obdarowywania

Nadać imię szczęściu. O największym błędzie jaki popełniłam w ciąży

Niesamowite fakty i mity na temat noszenia dziecka

Tego dziecka nie uczę. O oddawaniu krzywd i zemście.

Rodzicielstwo zaczyna się od rodziców

Co zrobić żeby 500+ nigdy się nie skończyło